Znów to samo! Koszmar stadionu na Euro 2012 trwa. Kosztował nas 900 mln

Euro 2012 było zdecydowanie największym wydarzeniem piłkarskim w historii Polski, a w kraju powstawały drogi, infrastruktura i oczywiście stadiony. Piękne obiekty gościły najlepsze reprezentacje Europy, ale po latach niektóre z nich głównie generują wydatki. Za jeden wciąż trzeba spłacać gigantyczny kredyt, a miasto w 2024 roku będzie musiało dołożyć aż 40 milionów złotych.
Wrocław, budowa stadionu na Maślicach na Euro 2012
Fot. Mieczysław Michalak / Agencja Wyborcza.pl

Osiem stadionów w Polsce i w Ukrainie gościło finały Euro 2012. Nad Wisłą przebudowano obiekt w Poznaniu oraz zbudowano trzy inne - Stadion Narodowy i stadiony w Gdańsku i Wrocławiu. O ile domowy obiekt Lecha Poznań i dom reprezentacji Polski spłacają się, to dwa pozostałe po latach nie są najlepszymi inwestycjami. We Wrocławiu dalej spłacają kredyt na giganta, na którym rozegrano cztery mecze mistrzostw Europy. 

Zobacz wideo Wielka piłka po 26 latach wróciła do Spodka! Legendy na murawie

Stadion na Euro 2012 nadal generuje wielkie koszty. Miasto dołoży 40 milionów złotych

Portal gol24.pl informuje, że 2023 rok był najlepszym w historii Tarczyński Areny we Wrocławiu. Stadion odwiedziło łącznie 750 tysięcy osób, a spółka wygenerowała 24 miliony złotych przychodów.
- Zdecydowanie i z pełną odpowiedzialnością, mogę powiedzieć, że był to najlepszy rok działalności stadionu - powiedział Marcin Przychodny, Prezes Zarządu spółki Stadion Wrocław.

Obiekt zarobił pięć milionów więcej niż przed rokiem i aż o 10 mln więcej niż dwa lata wcześniej. Oczywiście swoje mecze domowe rozgrywał tam Śląsk Wrocław, który w rundzie jesiennej był w stanie nawet wyprzedawać po 40 tysięcy biletów na spotkania.

Ponadto na wrocławskim obiekcie odbyła się także walka o trzy pasy mistrzowskie wagi ciężkiej w boksie pomiędzy Ołeksandrem Usykiem a Danielem Dubois oraz mecz Ukraina - Anglia. W poprzednich latach takich wydarzeń było znacznie mniej, a i na meczach piłki nożnej trybuny potrafiły świecić pustkami. 

Łącznie na stadionie we Wrocławiu zorganizowano 200 wydarzeń, a do tego otworzono Muzeum Śląska Wrocław oraz bar sportowy Browar Stu Mostów. Nie oznacza to jednak, że Tarczyński Arena jest w stanie zarabiać. Wciąż niespłacony pozostaje kredyt, który zaciągnięto na budowę stadionu przed Euro 2012. Cała inwestycja kosztowała wówczas 900 mln złotych. 

Pozostała kwota do spłaty to wciąż 180 mln, a prognoza mówi o spłaceniu zadłużenia do 2030 roku. W minionych trzech latach miasto musiało dokładać na ten cel 46,2 mln w 2022 roku i 48,7 mln w 2023 roku. Teraz w budżecie przewidziano około 40 mln złotych na ten cel. 

W 2024 roku zarobki Tarczyński Arenie mają przynieść m.in. mecze Śląska Wrocław, który jest winny spółce jeszcze dwa miliony złotych, mecz reprezentacji Ukrainy 26 marca, czy koncert Dawida Podsiadło zaplanowany na 8 czerwca. Trwać będą także przygotowania do finału Ligi Konferencji Europy, który odbędzie się w 2025 roku. 

Więcej o: