Korona Kielce w sezonie 2021/22 wywalczyła awans do ekstraklasy, pokonując w barażach najpierw Odrę Opole (3:0), a później w dramatycznych okolicznościach po dogrywce Chrobry Głogów. Podczas półfinałowego starcia bardzo solidnie w zespole Piotra Plewni zaprezentował się 29-letni obrońca Miłosz Trojak, który po zakończeniu rozgrywek dołączył do zwycięzcy baraży. Błyskawicznie stał się kluczowym piłkarzem, a mało tego wzbudził zainteresowanie selekcjonera reprezentacji Polski.
Tuż przed rozpoczęciem listopadowego zgrupowania Michał Probierz postanowił zaskoczyć i powołać do kadry debiutującego Karola Struskiego. Podczas konferencji prasowej zdradził, że nie tylko pomocnik Arisu Limassol był przez niego obserwowany. - Zrobiliśmy szczegółową analizę pod kątem wszystkich zawodników z Polski, którzy grają w ekstraklasie. Zastanawialiśmy się nad Miłoszem Trojakiem z Korony Kielce i Aleksem Ławniczakiem z Zagłębia Lubin - powiedział.
Było to spore zaskoczenie dla kibiców, którzy nie są przekonani co do umiejętności 29-letniego defensora. Inne zdanie ma za to szkoleniowiec Korony Kielce Kamil Kuzera. - Broń Boże - odpowiedział na pytanie, czy zszokowały go słowa selekcjonera Probierza.
- Ja go widzę codziennie w treningu, widzę, jaki progres zrobił w ostatnim czasie w swojej grze. Ok, Miłosz gra dzisiaj w Koronie, można powiedzieć, w specyficznych warunkach, bo nie jest to klub z czołówki, czasem zdarzy mu się jakiś błąd, a i jego metryka jest już dość spora, ale oceniając aktualną formę, to ja nie miałbym nic przeciwko, by ktoś taki dostał szansę w reprezentacji. Miłosz kilka lat w swojej karierze przebimbał, ale w odpowiednim momencie zmienił nastawienie, a ostatni okres to jego regularny postęp. Więc, co do powołania, nie miałbym nic przeciwko. Lepiej późno, niż wcale - podsumował dla Goal.pl.
Przez nieco ponad rok Trojak rozegrał dla Korony już 53 mecze (z czego 18 w tym sezonie), w których strzelił dwa gole i zanotował asystę. Jego aktualny kontrakt wygasa z końcem czerwca 2024 roku, natomiast portal Transfermarkt wycenia go na 500 tys. euro.
Po 17 kolejkach ekstraklasy Korona zajmuje 15. miejsce w tabeli z dorobkiem 18 punktów, mając tyle samo "oczek", co będąca w strefie spadkowej Cracovia. Liderem jest Śląsk (41 pkt), który wyprzedza Jagiellonię (37 pkt) oraz Lecha Poznań (32 pkt). Najbliższe spotkanie piłkarze Kamila Kuzery rozegrają w niedzielę 17 grudnia, kiedy na wyjeździe zmierzą się z Rakowem Częstochowa.