Od lipca 2021 roku bramkarzem Rakowa Częstochowa jest Vladan Kovacević. Serb zagrał już blisko 100 spotkań dla mistrza Polski we wszystkich rozgrywkach, a dzięki dobrym występom regularnie interesują się nim większe kluby. Przez ostatnie miesiącach Kovacevicia łączono m.in. z Montpellier, Interem Mediolan, SL Benfiką, Celtą Vigo czy Glasgow Rangers. Raków stara się przygotować na odejście gwiazdy.
W tym sezonie do Rakowa wypożyczeni są Kacper Bieszczad z Zagłębia Lubin oraz Antonis Tsiftsis z Asterasu Tripolis. Na wypożyczeniach odpowiednio w Śląsku Wrocław i Koronie Kielce są natomiast Kacper Trelowski oraz Xavier Dziekoński. Na tym jednak nie kończą się działania Rakowa.
W poniedziałek Raków poinformował o transferze 20-letniego Muhameda Sahinovicia z FK Sarajewo. Młodzieżowy reprezentant Bośni i Hercegowiny przeniesie się do klubu z Częstochowy na początku stycznia 2024 roku. Sahinović złożył podpis pod umową ważną do końca czerwca 2028 roku. - Moje pierwsze odczucia są bardzo dobre. Mam nadzieję, że wszystko pójdzie dobrze. Rozmawiałem już z Vladanem. Mówił mi o Rakowie wszystko, co najlepsze i że jest tutaj wszystko, czego potrzebuję - mówił Sahinović tuż po podpisaniu kontraktu.
A ile Raków zapłacił za następcę Kovacevicia? Portal transfermarkt podawał kwotę w wysokości 500 tys. euro, natomiast Piotr Koźmiński z serwisu WP SportoweFakty doprecyzował, że Raków zapłacił FK Sarajewo 475 tys. euro, a w umowie między klubami zawarto bonusy o wartości 25 tys. euro. Dodatkowo pięciokrotny mistrz Bośni i Hercegowiny zapewnił sobie 15 proc. kwoty od kolejnej transakcji z udziałem Sahinovicia. Warto dodać, że Raków kupował Kovacevicia za nieco mniejszą kwotę - 300 tys. euro.
Sahinović jest wychowankiem FK Sarajewo. Do tej pory zagrał 35 spotkań we wszystkich rozgrywkach (w tym 15 w trwającym sezonie), w których zanotował jedenaście czystych kont. Dodatkowo wystąpił w dziewięciu meczach kadry Bośni i Hercegowiny do lat 21.
Raków zajmuje obecnie czwarte miejsce w ekstraklasie z 29 punktami i traci dziewięć do prowadzącego Śląska Wrocław. W Lidze Europy mistrzowie Polski mają cztery punkty po pięciu meczach, ale podtrzymują szanse na zajęcie trzeciego miejsca, które gwarantuje grę w play-offach w Lidze Konferencji Europy.