Piłkarze Legii tylko łapali się za głowy. Sensacyjna wpadka z outsiderem [WIDEO]

Legia Warszawa kilka dni temu odpadła z Pucharu Polski po porażce z Koroną Kielce. Szansą na poprawę nastrojów było dla niej niedzielne spotkanie z ŁKS-em Łódź, ostatnią drużyną ekstraklasy. Jednak wicemistrzowie Polski znów rozczarowali i tylko zremisowali 1:1. Pretensje mogą mieć tylko do siebie, gdyż w drugiej połowie byli wyjątkowo nieskuteczni. W ten sposób zmarnowali też dobrą okazję na doskoczenie do ligowej czołówki.

Legia Warszawa kilka dni temu zaliczyła dużą wpadkę i odpadła z Pucharu Polski po porażce z Koroną Kielce (1:2 po dogrywce). A że w ekstraklasie także nie ma najlepszej sytuacji, to była wyjątkowo zmotywowana na spotkanie z zamykającym tabelę ŁKS-em Łódź.

Zobacz wideo Legia Warszawa wyrzucona z pucharów? Najnowsze informacje

Legia Warszawa znów rozczarowała. Tylko remis z ŁKS-em Łódź

Legia od pierwszych minut przeważała, lecz niewiele z tego wynikało. Dopiero w 34. minucie niezłą sytuację miał Ernest Muci, który przejął piłkę po niecelnym podaniu Marcina Flisa. Jednak strzał Albańczyka był bardzo niecelny.

Niespodziewanie to ŁKS jako pierwszy zdobył bramkę. W doliczonym czasie pierwszej połowy Dani Ramirez oddał strzał z kilkunastu metrów, lecz nieczysto trafił w piłkę. Na jego szczęście trafiła ona w klatkę piersiową debiutującego w ekstraklasie Jędrzeja Zająca. W tych dosyć kuriozalnych okolicznościach łodzianie objęli prowadzenie.

Legia Warszawa straciła punkty z ŁKS-em Łódź. Pudłowała na potęgę

Po przerwie Legia ruszyła do jeszcze bardziej zdecydowanych ataków. Potrzebowała tylko sześciu minut, aby doprowadzić do wyrównania. Paweł Wszołek minął jednego z obrońców rywali, a następnie płaskim strzałem pokonał Aleksandra Bobka.

Remis nie satysfakcjonował wicemistrzów Polski, którzy dalej ostrzeliwali bramkę ŁKS-u. W poprzeczkę trafił Yuri Ribeiro, w słupek Josue, a z uderzeniem głową Muciego poradził sobie Bobek. Ten w ostatnich minutach popisał się kolejną efektowną paradą po próbie Josue z rzutu wolnego. Chwilę po tej sytuacji niewiele zabrakło, a bramkę samobójczą zdobyłby Levent Guelen. A zaraz potem Gil Dias nie trafił praktycznie na pustą bramkę. Fatalna skuteczność sprawiła, że Legia tylko zremisowała z ostatnią drużyną ekstraklasy.

ŁKS Łódź - Legia Warszawa 1:1

  • Gole: Jędrzej Zając 45' - Paweł Wszołek 51'

Po tym spotkaniu Legia ma 29 punktów i jest na piątym miejscu w tabeli. Może być niezwykle rozczarowana, gdyż nie wykorzystała potknięć Śląska Wrocław, Lecha Poznań i Pogoni Szczecin. Z kolei ŁKS zdobył dziewiąty punkt w sezonie, ale nadal jest ostatni. W najbliższym czasie warszawianie zagrają w lidze z Cracovią, a łodzianie z Ruchem Chorzów (oba mecze 17 grudnia).

Więcej o:
Copyright © Agora SA