Lech Poznań podjął już decyzję ws. trenera van den Broma. Wszystko jasne

Niedzielna porażka Lecha Poznań z Piastem Gliwice może nieść za sobą ogromne konsekwencje dla trenera Johna van den Broma. Jego zespół spisuje się ostatnio fatalnie, dlatego coraz więcej wskazuje na to, że Holender niebawem pożegna się ze stanowiskiem. Dziennikarz Meczyki.pl Dawid Dobrasz przekazał właśnie konkretne informacje co do jego przyszłości.

Lech Poznań gra ostatnio zdecydowanie poniżej oczekiwań. Kiedy pod koniec września rozbił na własnym stadionie Raków Częstochowa 4:1, wydawało się, że wszystko jest pod kontrolą. Trzy dni później pojechał jednak do Szczecina, gdzie został skompromitowany i przegrał aż 0:5 z Pogonią. Wtedy właśnie zaczęły się pojawiać spekulacje o zwolnieniu van den Broma. Choć w kolejnych starciach Lech radził sobie całkiem nieźle, to 26 listopada przegrał na własnym stadionie z Widzewem Łódź 1:3, a w niedzielę poległ również u siebie z Piastem Gliwice. 

Zobacz wideo Żona Mateusza Masternaka opowiada o ich wspólnym marzeniu. "Jak się kogoś kocha"

Lech Poznań podjął już decyzję ws. trenera van den Broma. Wszystko jasne

Mimo ostatnich wyników holenderski szkoleniowiec nie ma wątpliwości, że jego zespół finalnie odniesie sukces. - Nadal oczywiście wierzę w to, że Lech w tym sezonie może zostać mistrzem Polski - powiedział podczas konferencji prasowej. Zaznaczył też, że nie obawia się o stanowisko. - Oczywiście, że czuję poparcie. Jakby było inaczej, to by mi powiedzieli (władze klubu - red.). Widzieliście dzisiaj zespół walczący przez 90 minut - podsumował.

Jak się okazuje, może być zdecydowanie inaczej, niż mówi van den Brom. Dziennikarz Meczyki.pl Dawid Dobrasz poinformował, że sytuacja ma być już przesądzona i trener niebawem opuści zespół. Jego kontrakt wygasa z końcem czerwca 2024 roku, natomiast nie ma żadnych szans na otrzymanie nowej umowy. Rzekomo prezes klubu Piotr Rutkowski nie chce jednak pochopnie go zwalniać.

Głównym problemem takiej decyzji ma być jego potencjalny następca, a raczej jego brak. Gdyby władze Lecha miały "na radarze" godnego kandydata, to Holendra nie byłoby już w Poznaniu, ponieważ poszukiwania trenera trwają od miesiąca. Dobrasz dodał, że odpadają kandydatury Marka Papszuna oraz Macieja Skorży, który obecnie ma inne plany na przyszłość. 

Najprawdopodobniej najbliższe spotkanie Lecha, które zostanie rozegrane 16 grudnia w Radomiu (z Radomiakiem), może być ostatnim dla holenderskiego szkoleniowca. Po 18 kolejkach ekstraklasy Lech zajmuje trzecie miejsce w tabeli z dorobkiem 32 punktów, tracąc sześć punktów do liderującego Śląska.

Więcej o:
Copyright © Agora SA