Nieprawdopodobne sceny w Ekstraklasie! W 86. minucie było 2:0 i nagle szok! [WIDEO]

Co za końcówka w Krakowie! Cracovia przez większość spotkania była lepsza od Stali Mielec i strzelając dwa gole w 70. i 79. minucie meczu, prowadziła już 2:0. Goście z Mielca zdołali jednak w niewiarygodnym stylu zrodzić się z popiołów i dzięki bramkom Kaia Meriluoto oraz Krystiana Getingera wyszarpali "Pasom" remis 2:2.

Mało kto przed sezonem spodziewał się, że Stal Mielec na półmetku rozgrywek będzie znajdowała się wyżej od Cracovii. Co więcej, nie jest to wcale spowodowane jakimś rewelacyjnym sezonem drużyny Kamila Kieresia, która wprawdzie potrafiła wygrać w Warszawie z Legią czy w Szczecinie z Pogonią, to jednak przed 18. kolejką zajmowała jedenaste miejsce. 

Zobacz wideo Listkiewicz dostał kontrę. Jaśniej się nie da. "Tragedia ludzka i groby"

To wciąż jednak było lepiej od Cracovii. Drużyna Jacka Zielińskiego w 16 meczach zgromadziła tylko 17 punktów i znajdowała się tuż nad strefą spadkową, mając o punkt więcej od Puszczy Niepołomice. I choć trudno za taki stan rzeczy obwiniać trenera Zielińskiego, tak przed meczem ze Stalą pojawiła się informacja, że klub rozważa zastąpienie go po rundzie byłym szkoleniowcem Widzewa Januszem Niedźwiedziem.

Cracovia prowadziła 2:0 i już witała się z gąską. Niesamowita końcówka Stali 

W sobotnim spotkaniu w Krakowie to "Pasy" przez zdecydowaną większość czasu były zespołem dominującym i dążącym do zwycięstwa. Przez wiele minut gospodarzom brakowało jednak skuteczności. Sytuacji sam na sam z bramkarzem nie wykorzystał Takuto Oshima, uderzenie głową Kamila Glika wylądowało na poprzeczce, a już w drugiej połowie próbę głową Arttu Hoskonena dobrze obronił Mateusz Kochalski.

Cracovia dalej wciąż była lepsza od Stali i sumiennie pracowała na otwarcie wyniku spotkania. To się w końcu udało w 70. minucie, gdy świetną akcją indywidualną popisał się Benjamin Kallman i efektownym strzałem z 18 metrów pokonał Mateusza Kochalskiego. 

W 79. minucie było już 2:0. Krystian Getinger sfaulował w polu karnym Patryka Makucha, a sędzia Damian Sylwestrzak wskazał na wapno. Z jedenastu metrów nie pomylił się Karol Knap.

Cracovii mogło się wydawać, że trzy punkty ma już w garści. Tak mogłoby wskazywać zachowanie obrońców "Pasów" w 86. minucie, gdy dali oni się ograć w dziecinny sposób Kaiowi Meriluoto, a ten strzałem pod poprzeczkę zdobył bramkę kontaktową.

Stal poszła za ciosem i już w kolejnej akcji doprowadziła do wyrównania. Krystian Getinger zrehabilitował się za sprokurowany rzut karny i głową wykończył wrzutkę Kaia Meriluoto, który do bramki dorzucił asystę, zapewniającą mielczanom remis 2:2.

Cracovia zremisowała ze Stalą Mielec 2:2 i jeszcze w tej kolejce może znaleźć się w strefie spadkowej, jeśli Korona Kielce zapunktuje dziś wieczorem we Wrocławiu w starciu z liderującym Śląskiem, a w poniedziałek Puszcza Niepołomice pokona u siebie Widzew Łódź. Stal z kolei z 22 punktami awansowała na dziesiąte miejsce w tabeli.

Więcej o:
Copyright © Agora SA