Fatalne wieści dla Śląska. Hitowy transfer stoi pod znakiem zapytania na ostatniej prostej

David Balda, dyrektor sportowy Śląska Wrocław pojawił się niedawno w Nigerii, gdzie obserwował utalentowanych i jeszcze nieodkrytych piłkarzy. Jednym z nich okazał się 18-letni Rivio Ayemwenre ze Sportingu Lagos, określany w tym kraju jako wielki talent. Najnowsze wieści nt. utalentowanego pomocnika wskazują, że transfer w styczniu 2024 roku do Śląska może stanąć pod znakiem zapytania. Wskazany został konkretny powód.

Śląsk Wrocław notuje świetne wyniki w tym sezonie w ekstraklasie. Co prawda zespół prowadzony przez Jacka Magierę odpadł w Pucharze Polski po porażce 0:2 z Jagiellonią Białystok, ale jest liderem polskiej ligi z 36 punktami po 12 meczach, gdzie ma pięć punktów więcej od wspomnianej Jagiellonii. Wygrana 1:0 nad Radomiakiem była 13. meczem Śląska bez porażki i 20. spotkaniem z rzędu z co najmniej jedną bramką. 

Zobacz wideo Jeszcze 5 lat temu Michał Probierz nie chciał być selekcjonerem. „Młodzieżówka była, jak moje dziecko"

Wielki talent z Nigerii jednak nie dla Śląska? Nowe informacje w tej sprawie

Portal TVP Sport poinformował, że transfer Rivio Ayemwenre do Śląska Wrocław może stanąć pod sporym znakiem zapytania. Pomocnik Sportingu Lagos doznał kontuzji w starciu z Heartland FC (1:1) i wypadnie z gry co najmniej do końca roku. 18-latek jest młodzieżowym reprezentantem Nigerii. Ostatnio w tym kraju przebywał David Balda, dyrektor sportowy Śląska. - Myślę, że środkowy pomocnik, którego obserwujemy, nas wzmocni. Nie chcę zdradzać, ale będzie młodzieżowym reprezentantem kraju, dlatego nie możemy przespać momentu, żeby go sprowadzić - przekazał Patryk Załęczny, prezes Śląska w "Prawdzie Futbolu".

Ayemwenre to ofensywny pomocnik, ale może grać na wszystkich pozycjach w środku pola. W tym sezonie zagrał łącznie siedem meczów, w których strzelił jednego gola, konkretniej w starciu z Gombe United (2:0). "Kiedy jest przy piłce, myśli o znalezieniu miejsca do oddania strzału. Jego umiejętności, siła i szybkość pozwoliły mu dobrze odgrywać rolę ofensywnego pomocnika" - pisał TVP Sport o charakterystyce tego zawodnika, gdy pojawiły się pierwsze plotki o jego możliwym transferze do Śląska.

Z dalszej części artykułu, opublikowanego przez TVP Sport możemy się dowiedzieć, że Śląsk podjął rozmowy ws. przedłużenia umowy z Erikiem Exposito, a na stole jest rekordowa umowa w historii klubu "z dwójką z przodu". Hiszpan ma zostać do końca sezonu w klubie, nawet jeśli zimą okaże się, że nie ma szans na przedłużenie umowy. Ruszyły także rozmowy z Matiasem Nahuelem i Petrem Schwarzem, natomiast Piotr Samiec-Talar, Martin Konczkowski, Aleks Petkov, Kenneth Zohore i Mateusz Żukowski mają umowy z opcją przedłużenia o dodatkowy rok, w zależności od liczby rozegranych meczów bądź minut.

W kolejnym spotkaniu Śląsk zagra u siebie z Rakowem Częstochowa, czyli obecnym mistrzem Polski. Ten mecz odbędzie się w niedzielę 3 grudnia o godz. 17:30.

Więcej o:
Copyright © Agora SA