"Kuriozalna kandydatura" do Lecha. Stanowcza reakcja, choć to trener roku 2023

Ostatnie wyniki w wykonaniu Lecha Poznań nie są najlepsze. Porażka 1:3 u siebie z Widzewem Łódź sprawiła, że coraz więcej kibiców zaczęła domagać się rozstania z trenerem Johnem van den Bromem. W związku z tym do medialnego obiegu wróciła kandydatura jednego ze szkoleniowców, który niedawno zdobył mistrzostwo Polski. Czy jego praca w Lechu jest możliwa? - Nie po to Lech budował akademię, nie po to ma swoją filozofię, dział skautingu i pion sportowy - słyszymy w programie "Poznań vs. Warszawa".

Lech Poznań nie notuje najlepszych wyników w ostatnich tygodniach. Po tym, jak zespół prowadzony przez Johna van den Broma nie wywalczył awansu do fazy grupowej Ligi Konferencji Europy (porażka 3:4 w III rundzie w dwumeczu ze Spartakiem Trnava), wygrał tylko dwa z pięciu ostatnich meczów w ekstraklasie (3:1 z ŁKS-em i 2:0 z Ruchem Chorzów). Niedawno Lech doznał pierwszej ligowej porażki na własnym stadionie, gdzie uległ 1:3 Widzewowi Łódź i stracił dwa gole w końcówce. To sprawia, że pozycja van den Broma w Poznaniu nie jest już tak mocna.

Zobacz wideo Jeszcze 5 lat temu Michał Probierz nie chciał być selekcjonerem. „Młodzieżówka była, jak moje dziecko"

Van den Brom nie ma już zaufania w Lechu. "Broni go tylko przeszłość"

Sytuacja van den Broma była jednym z tematów programu "Poznań vs. Warszawa" w "Meczykach". Dawid Dobrasz nie ma wątpliwości co do pozycji Holendra w Lechu. - On stracił zaufanie kibiców. Trzeba to powiedzieć wprost. Po meczu Lecha z Widzewem nie spotkałem osoby, który powiedziałaby, że trzeba dać jeszcze czas Holendrowi. Jego broni tylko jedna rzecz: przeszłość. Jeśli w meczu z Arką w Pucharze Polski coś pójdzie nie tak, to nie zdziwię się, jeśli będą bardzo nerwowe reakcje. To jest Lech Poznań. Jeśli będzie kolejna kompromitacja, to już nie będzie czego zbierać - stwierdził dziennikarz.

Papszun obejmie Lecha? Stanowcza reakcja. "Kuriozalna kandydatura"

O możliwej zmianie trenera w Lechu media informują już od kilku tygodni. We wrześniu Łukasz Olkowicz z "Przeglądu Sportowego" przekazał, że w Poznaniu rozważany jest Marek Papszun. "Grupa wpływowych osób przy Piotrze Rutkowskim, wiceprezesie Lecha, zaczęła go przekonywać, że były trener Rakowa powinien zastąpić van den Broma" - mogliśmy przeczytać w artykule. Potem te wieści zdementował Maciej Henszel, rzecznik prasowy Lecha. "Króciutko - Lech i Marek Papszun? Cóż, to nie idzie w parze. Nie było i nie ma takiego tematu" - skomentował.

Teraz ta kandydatura wróciła we wspomnianym programie. Czy Papszun w Lechu to realny scenariusz? - To jest kuriozalna kandydatura. Piotr Rutkowski powiedział mi, że Papszun to nie jest człowiek z jego bajki. Jestem w stanie to zrozumieć. Nie po to Lech budował akademię, nie po to ma swoją filozofię, dział skautingu i pion sportowy, żeby teraz przyszedł Papszun, powiedział "dziękujemy" i robimy autorytarnie - spuentował Dobrasz.

Papszun pozostaje bez pracy od lipca tego roku, gdy rozstał się z Rakowem Częstochowa, z którym zdobył mistrzostwo Polski. Trener pracował w klubie spod Jasnej Góry przez siedem lat i wywalczył awanse do I ligi oraz ekstraklasy. W ostatnich tygodniach był przymierzany do pracy w Szachtarze Donieck, reprezentacji Polski czy kadrze Czech. Dawniej pracował w Świcie Nowy Dwór Mazowiecki, Legionovii czy KS Łomianki.

Lech zajmuje trzecie miejsce w ekstraklasie z 29 punktami i traci siedem do prowadzącego Śląska Wrocław.

Więcej o:
Copyright © Agora SA