Lech Poznań bardzo solidnie spisuje się w ostatnich miesiącach. Po kompromitującej porażce w III rundzie eliminacji LKE ze Spartakiem Trnawa piłkarze Johna van den Broma zaczęli grać na miarę oczekiwań. Oczywiście zdarzyła im się wpadka, kiedy polegli w Szczecinie z Pogonią aż 0:5, natomiast nie brakowało imponujących zwycięstw takich jak m.in. u siebie z Rakowem Częstochowa (4:1) czy Puszczą Niepołomice (4:1). Tuż przed przerwą reprezentacyjną w hicie 15. kolejki ekstraklasy zremisowali za to na wyjeździe z Legią Warszawa 0:0.
John van den Brom zdecydowanie nie ma na co narzekać, biorąc pod uwagę kadrę jego zespołu. I choć z klubem niedawno pożegnali się Michał Skóraś czy Lubomir Satka, to w ich miejsce w lecie sprowadzono choćby Eliasa Anderssona, Aliego Gholizadeha oraz Dino Hoticia. Przed rozpoczęciem sezonu doszło również do sporych roszad w bramce, ponieważ drużynę opuścili Dominik Holec i Krzysztof Bakowski (wypożyczenie do Radomiaka), natomiast z wypożyczenia do Stali Mielec wrócił Bartosz Mrozek.
23-latek zapowiadał, że nie chce iść już na kolejne wypożyczenia i zamierza powalczyć o podstawowy skład Lecha. Mimo że rozpoczął sezon na ławce rezerwowych, to wreszcie dopiął swego, ponieważ po porażce ze Spartakiem Trnawa (1:3) zajął miejsce Filipa Bednarka. Od tego czasu rozegrał łącznie 12 meczów w ekstraklasie, zachowując trzykrotnie czyste konto.
Jak poinformował w piątek dziennikarz Dawid Dobrasz, władze Lecha podjęły decyzję o przedłużeniu wygasającego z końcem czerwca 2024 roku kontraktu z bramkarzem i związanie się z nim umową na kolejne trzy lata, aż do końca czerwca 2026 roku.
Mrozek zadebiutował w Lechu, kiedy trenerem pierwszego zespołu był jeszcze Maciej Skorża. Na ten moment większość kariery spędził na wypożyczeniach, najpierw w Elanie Toruń, następnie w GKS-ie Katowice, a ostatnio w Stali Mielec. Teraz ma szanse, aby na długie lata utrzymać miejsce w podstawowym składzie poznańskiego klubu.
Po 15. kolejkach ekstraklasy Lech Poznań zajmuje trzecie miejsce w tabeli z dorobkiem 29 punktów. Liderem jest Śląsk Wrocław (33 pkt), który wyprzedza Jagiellonię Białystok (30 pkt). Najbliższe spotkanie piłkarze Johna van den Broma rozegrają w niedzielę 26 listopada, kiedy na własnym stadionie zmierzą się z Widzewem Łódź.