Nowe fakty ws. ataku Dioudisa na Sancheza. Dotarliśmy do protokołu sędziego

Jakub Seweryn
Bramkarz Zagłębia Lubin Sokratis Dioudis może zostać poważnie ukarany przez Komisję Ligi za swoje zachowanie już po zakończeniu sobotniego meczu z Widzewem Łódź (1:1). Jak podaje "Gazeta Wrocławska", grecki golkiper miał w tunelu prowadzącym do szatni ponownie zaatakować napastnika gości Jordiego Sancheza i to dużo brutalniej niż chwilę wcześniej na murawie. To też potwierdza protokół sędziego Daniela Stefańskiego, do którego dotarliśmy. Komisja Ligi w środę zajmie się sprawą wydarzeń z Lubina.

W sobotę Zagłębie Lubin zremisowało u siebie z Widzewem Łódź 1:1, tracąc wyrównującego gola już w 99. minucie spotkania. Przy trafieniu tym nie popisał się bramkarz gospodarzy Sokratis Dioudis, który zachował się bardzo niepewnie na przedpolu, co pozwoliło Imadowi Rondiciowi skierować piłkę do siatki gospodarzy.

Zobacz wideo Zatrważające sygnały z polskich lig. "Nie nadążam"

Tuż po tej sytuacji Dioudis był wściekły domagając się odgwizdania faulu na nim w wykonaniu napastnika Widzewa Jordiego Sancheza. Powtórki pokazały jednak, że Grek po prostu przegrał walkę o pozycję z rywalem i sędzia Daniel Stefański słusznie gola uznał.

Wściekły Dioudis tuż po końcowym gwizdku jeszcze sprowokowany słownie przez Sancheza zaatakował hiszpańskiego piłkarza łodzian, powalając go na ziemię. Sędzia Stefański obejrzał tę sytuację na monitorze i pokazał Grekowi czerwoną kartkę, ale skandaliczne wydarzenia wcale na tym się nie zakończyły.

Nowe fakty ws. ataku Dioudisa na Sancheza. "Powalił na podłogę i zaczął okładać"

"Gazeta Wrocławska" potwierdziła, że w tunelu prowadzącym do szatni nastąpił ciąg dalszy konfliktu Dioudisa z Sanchezem, który był jeszcze brutalniejszy od wydarzeń na murawie. 

"Ta kara nie ostudziła temperamentu Dioúdisa, który schodząc do szatni raz jeszcze - tym razem brutalniej - zaatakował Sáncheza. Wedle naocznego świadka zdarzenia Grek założył duszenie napastnikowi RTS-u, powalił go na podłogę i tam zaczął okładać. Do rozdzielania rzucili się pozostali piłkarze i pracownicy klubów. Jeden z graczy Widzewa miał kopnąć w głowę Dioúdisa, co jeszcze podsyciło i tak potwornie napiętą atmosferę" - napisała "Gazeta Wrocławska".

Wideo już chwilę po tych zdarzeniach opublikował z kolei Karol Bugajski z "Przeglądu Sportowego". 

Mamy protokół sędziego z meczu Zagłębie - Widzew. Dioudis ma wielkie kłopoty

Sport.pl dotarł do protokołu meczowego sędziego Daniela Stefańskiego z sobotniego spotkania. Potwierdza on w dużej części doniesienia "Gazety Wrocławskiej". 

Sokratis Dioudis został ukarany czerwoną kartką za "gwałtowne agresywne zachowanie - złapanie przeciwnika za twarz i szyję po gwizdku kończącym mecz, obalenie przeciwnika na murawę."

Ale to nie wszystko, bo arbiter opisał też pomeczowe zachowanie Greka. "Po otrzymaniu czerwonej kartki zdenerwowany bramkarz gospodarzy Sokratis Dioudis szybkim krokiem zmierzał do zejścia z boiska. Gdy tylko znajdował się blisko wejścia do tunelu, na widok graczy rywali, wpadł w furię i niezwykle agresywnie, z dużym impetem wbiegł do tunelu. Wyraźnym zamiarem bramkarza rywali było odnalezienie i rewanż na graczu gości Jordim Sanchezie, z którym już na boisku doszło do zwarcia" - pisał sędzia Stefański.

"Po minięciu, pilnującego zejścia graczy gości sędziego asystenta nr 1, bramkarz dynamicznie pobiegł tunelem w kierunku szatni i w okolicy mix-zone'y agresywnie złapał rękami za twarz, szyję i oczy rywala z nr 9 (Sancheza). Natychmiastowo gracze obydwui drużyn próbowali rozdzielić zawodników, jednak bramkarz gospodarzy nie puszczał uchwytu obejmując i szarpiąc dłonią za twarz i oczy biernego rywala. Cała, zainicjowana przez bramkarza szarpanina trwała kilka / kilkanaściesekund i dopiero interwencja zawodników i sztabów obydwu drużyn umożliwiła poluzowanie uchwytu bramkarza i wyswobodzenie rywala" - kontynuował arbiter.

Sędzia Daniel Stefański napisał, że Jordi Sanchez w całym zamieszaniu był stroną bierną, nie wspomniał też o ataku któregokolwiek z piłkarzy Widzewa na Dioudisa. Jest za to zaznaczenie, że w przypadku Jordiego Sancheza zgłoszono kontuzję głowy, a w przypadku Sokratisa Dioudisa "uszkodzenie / obtarcie na głowie oraz uszkodzenie / obtarcie na plecach".

Protokół meczowy z meczu Zagłębie - WidzewProtokół meczowy z meczu Zagłębie - Widzew własne

W środę kary od Komisji Ligi. Dioudis, Katranis i Leiva nie zagrają do końca jesieni?

Jak się dowiedzieliśmy, Komisja Ligi w środę podejmie decyzje w sprawie wydarzeń z burzliwej soboty w Lubinie. Członków Komisji czeka analiza sporego materiału wideo, jako że ma ona dostęp do nagrań ze wszystkich dostępnych kamer na stadionie w Lubinie, które zarejestrowały to zdarzenie. Wtedy też poznamy karę dla Sokratisa Dioudisa, która może okazać się bardzo wysoka, i być może także dla innych osób, które wzięły udział w tej zadymie. 

Ze względu na bezpośrednią czerwoną kartkę Sokratis Dioudis będzie pauzował przez co najmniej dwa mecze. To jest minimum z Podręcznika Ekstraklasy (jednomeczowa pauza za czerwoną kartkę dotyczy tylko faulu taktycznego). To samo dotyczy także Alexandrosa Katranisa z Piasta Gliwice oraz Nahuela Leivy ze Śląska Wrocław, którzy w tej kolejce również dopuścili się wręcz chuligańskich zachowań względem rywali.

Komisja Ligi w środę zajmie się również sprawami tych piłkarzy, którzy podobnie jak Dioudis także mogą już nie zagrać do końca jesieni. 

Więcej o:
Copyright © Agora SA