Sceny w ekstraklasie. Aż przypomniał się "Wasyl". "Konkretnie bez sensu" [WIDEO]

Śląsk Wrocław w trwającym sezonie ekstraklasy zadziwia. Jeszcze kilka miesięcy temu wrocławianie walczyli o utrzymanie, a dziś są jednym z najlepszych zespołów w lidze. Nic dziwnego, że sobotni mecz na Stadionie Śląskim między Ruchem Chorzów a WKS-em zgromadził prawie 30 tysięcy kibiców. Padły cztery bramki, a podczas spotkania doszło też do zabawnej i niecodziennej sceny w polu karnym Śląska.
Ruch - Śląsk, spodenki
https://twitter.com/Marciniak_k/status/1718359704089329670

Dwa rzuty karne dla Ruchu, czerwona kartka dla Śląska i podział punktów - tak wyglądał sobotni wieczór na Stadionie Śląskim. Wydaje się, że remis był w tym spotkaniu sprawiedliwy - Śląsk popełnił kilka błędów, a Ruch je wykorzystał. Nie brakowało też niecodziennych scen.

Zobacz wideo Albert Sosnowski wyzywa Najmana do walki. "Najłatwiej zarobione pieniądze"

Ruch Chorzów - Śląsk Wrocław. Zabawna scena, aż przypomniał się Marcin Wasilewski

Końcówka spotkania w "Kotle Czarownic" była niezwykle emocjonująca. Do tego stopnia, że piłkarze obu ekip walczyli jak lwy. Jeden z nich stracił nawet na moment... spodenki. Do sytuacji doszło w 85. minucie meczu. 

Konrad Kasolik, bo o nim mowa, na moment zaprezentował się kibicom... w samych bokserkach. Zdarzenie uchwyciły kamery telewizyjne. Z powtórek wynikało jednak, że spodenek pozbawił go kolega z drużyny Mateusz Bartolewski, który pociągnął kolegę za wszyty sznurek. Potem spodenki zaplątały się jeszcze o korki bramkarza Śląska Rafała Leszczyńskiego. "Sznurki w spodenkach nam pękają, kompletnie, konkretnie. Musiałem trzymać spodenki i grać, to było kompletnie, konkretnie bez sensu" - napisał na Twitterze Krzysztof Marciniak z Canal Plus Sport.

Więcej artykułów o podobnej treści znajdziesz na portalu Gazeta.pl.

Sytuacja rozbawiła także komentatorów telewizyjnych. - Kasolik chyba też nie był zainteresowany piłką - mówił Marcin Baszczyński. - Raczej swoimi spodenkami - dodał rozbawiony Marcin Rosłoń.

Patrząc na sytuację, przypominają się oczywiście "problemy" ze spodenkami Marcina Wasilewskiego za czasów gry w Lechu Poznań. - Co mecz mamy problemy ze spodenkami. Kompletnie, konkretnie pękają sznurki. Dwie minuty biegałem, bo mi ciągle spadały - mówił w legendarnym wywiadzie przed laty.

 

Po sobotnich meczach ekstraklasy liderem tabeli jest Śląsk mający na koncie 27 punktów. Z kolei Ruch znajduje się w strefie spadkowej.

Więcej o: