Rozgrywki w Polsce nie zwalniają tempa. Jeszcze w czwartek emocjonowaliśmy się spotkaniami Pucharu Polski, żeby w piątek rozpocząć kolejną kolejkę zmagań ligowych. Na pierwszy ogień na boisko wyszły Stal Mielec i Korona Kielce, które mają za sobą udane pierwsze mecze pucharowe. Mielczanie pokonali 2:1 Odrę Opole, a kielczanie takim samym rezultatem zakończyli mecz z rezerwami Jagiellonii Białystok.
Przed startem meczu faworytem wydawała się Stal. Jednak to znajdująca się przed dziesiątą kolejką w strefie spadkowej Korona była skuteczniejsza i po 45 minutach prowadziła z zespołem z Podkarpacia. Choć mielczanie oddali więcej strzałów i częściej byli przy piłce, to "Koroniarze" wykorzystali swoje szanse.
Już w 20. minucie meczu Jewgienij Szykawka wyprowadził gości na prowadzenie. Białorusin po celnym dośrodkowaniu Nono wykończył akcję strzałem głową. Nie minęło kilkadziesiąt sekund i na tablicy wyników było już 2:0 dla kielczan. Po błędzie defensywy Stali goście wyprowadzili kontrę, którą wykończył Martin Remacle. Były to dwie minuty, które w pewnym sensie wstrząsnęły Mielcem. Drugi mecz z rzędu piłkarze Kamila Kieresia stracili dwa gole w przeciągu kilku minut!
Więcej artykułów o podobnej treści znajdziesz na portalu Gazeta.pl
Stal jednak nie poddawała się i dążyła do wyrównania. W 32. minucie gospodarze zdobyli bramkę kontaktową, która napędziła jeszcze bardziej cały zespół. Po zagraniu ręką Miłosza Trojaka rzut karny wykorzystał Krystian Getinger i tym samym Korona schodziła do szatni tylko z jednym golem przewagi.
Po zmianie stron tempo meczu nieco spadło. Pierwszy celny strzał oglądaliśmy w 56. minucie, kiedy to Stal miała świetną okazję do wyrównania. Groźny strzał oddał Michał Trąbka, jednak skutecznie interweniował Dziekoński.
Kiedy wydawało się, że Stal jest bliżej wyrównania, to Korona zdobyła trzeciego gola. W 74. minucie na listę strzelców wpisał się Jakub Konstantyn, który najpierw przebiegł połowę boiska, a potem sam sfinalizował akcję. W doliczonym czasie gry mielczanie znów złapali kontakt z gośćmi za sprawą gola Berta Esselinka, jednak była to tylko bramka na pocieszenie. Ostatecznie Stal przegrała 2:3.
Korona dzięki wygranej ma na koncie dziewięć punktów i wydostała się ze strefy spadkowej. Z kolei Stal zajmuje z dorobkiem 12 punktów ósme miejsce. Za tydzień kielczanie zmierzą się z Wartą Poznań, a mielczanie z Widzewem Łódź.
Stal Mielec - Korona Kielce 2:3 (1:2)
Bramki: 32' Getinger, 90+4' Esselink - 20' Szykawka 22' Remacle, 74' Konstantyn