Kamil Glik po 13 latach wrócił do ekstraklasy. 30 sierpnia podpisał kontrakt z Cracovią, a kilka dni później został oficjalnie zaprezentowany na stadionie przy ulicy Kałuży. Obrońca nie miał jeszcze okazji do występu w ekstraklasie i póki co musi zadowolić się trenowaniem.
Podczas przerwy na mecze reprezentacji "Pasy" rozegrały jednak sparing z Zagłębiem Sosnowiec. W nim były Kamil Glik przebywał na boisku przez 60 minut. Po spotkaniu udzielił wywiadu klubowym mediom. - Jestem zadowolony z tych 60 minut, to była fajna dodatkowa jednostka treningowa, zwłaszcza że tego boiska, piłki i meczów mi brakowało od dłuższego czasu - przyznał. - Mam nadzieję, że wkrótce będę gotowy do grania w kolejnych, także tych oficjalnych meczach - dodał.
Więcej artykułów o podobnej treści znajdziesz na portalu Gazeta.pl.
Stoper został także zapytany o swoją boiskową aktywność i dyrygowanie linią defensywną. - Wydaje mi się, że to są moje naturalne cechy. Staram się podpowiadać moim kolegom. To jest rzecz, którą zawsze posiadałem. Fajnie, że biegaliśmy i fajnie, że złapaliśmy kolejne minuty - ocenił.
W przyszłym tygodniu Cracovia zmierzy się z Widzewem Łódź, który w tym tygodniu zmienił trenera. Janusza Niedźwiedzia zastąpił Daniel Myśliwiec. Dla Glika będzie to też okazja do oficjalnego debiutu. - Jak przychodzi nowy trener, to jest to spora niewiadoma. Dużo się u nich zmieni. Ten mecz pokaże, na ile jesteśmy silni i da nam odpowiedź na to, czy jesteśmy w stanie grać o najwyższe cele. Nic tylko grać takie mecze - stwierdził.
Po siedmiu kolejkach ekstraklasy Cracovia zajmuje w tabeli szóste miejsce z dziesięcioma punktami na koncie.