W miniony weekend na polskich boiskach odbyło się kilka ciekawych spotkań. Oprócz ligowego klasyku Legia - Widzew w ekstraklasie odbyły się także starcia Lecha Poznań z Górnikiem Zabrze czy też Śląska Wrocław z Jagiellonią. Poziom sportowy przełożył się także na zainteresowanie kibiców.
W siódmej kolejce ekstraklasy na trybunach wszystkich dziewięciu stadionów zasiadło łącznie 118 697 kibiców. To najlepszy wynik w sezonie 2023/24. Najwięcej osób oglądało klasyk Legii z Widzewem. Przy Łazienkowskiej zasiadło 27 079 kibiców.
Wysokim zainteresowaniem cieszyły się także mecze Lecha z Górnikiem i Śląska z Jagiellonią. W Poznaniu mecz obejrzało 22 047 fanów, a we Wrocławiu 19 297 osób. Łącznie w tym sezonie na stadionach ekstraklasy było już 651 040 kibiców.
Więcej artykułów o podobnej treści znajdziesz na portalu Gazeta.pl.
Dumy z rekordu nie ukrywał Marcin Animucki, prezes zarządy Ekstraklasa SA. - Ten rekord jest potwierdzeniem świetnego odbioru rozgrywek PKO Bank Polski Ekstraklasy w ostatnich miesiącach. Wyraźny wzrost frekwencji na stadionach jest powodem do radości i efektem ciężkiej pracy wielu osób. Dziękuję wszystkim kibicom za obecność na stadionach i wspieranie swoich drużyn - powiedział cytowany przez oficjalną stronę rozgrywek.
Animucki wyróżnił także czynniki wpływające na zmiany we frekwencji. Chodzi o coraz lepszy poziom sportowy polskich drużyn, a także dobrą promocję spotkań przez kluby. - Naszym celem w tym sezonie jest przekroczenie łącznej liczby 3 miliony kibiców na stadionach. To bardzo realny scenariusz - dodał.
Przed przerwą reprezentacyjną liderem tabeli jest Legia Warszawa, która w tym sezonie jeszcze nie przegrała. Czołową trójkę uzupełniają Śląsk Wrocław oraz Zagłębie Lubin.