Legia Warszawa kapitalnie rozpoczęła sezon 2023/24. Już na starcie zdobyła Superpuchar Polski, pokonując po rzutach karnych Raków Częstochowa. Wygrała również dwa dotychczasowe mecze w ekstraklasie i ma szansę na występy w europejskich pucharach na jesień - awansowała już do III rundy eliminacji do Ligi Konferencji Europy. Drużyna Kosty Runjaicia nie zatrzymuje się też na rynku transferowym. Teraz na jej radarze znalazł się irlandzki zawodnik, choć o jego sprowadzenie może być trudno.
Mowa o Jamesie Furlongu. Już kilka tygodni temu dyrektor sportowy Legii, Jacek Zieliński podkreślał, że klub potrzebuje wzmocnień na lewym wahadle - znalezienie odpowiedniej jakości zawodnika na tę pozycję miało być jednym z głównych celów transferowych tego lata.
Już pod koniec lipca Pete O'Rourke z portalu footballinsider247.com donosił, że w kręgu zainteresowania warszawskiej ekipy znalazł się właśnie Furlong z Brighton & Hove Albion. Wicemistrzowie Polski mieli złożyć nawet za niego ofertę, ale została ona odrzucona. Nie zamierzali jednak czekać z założonymi rękoma i skierowali kolejną propozycję do angielskiego klubu.
Teraz O'Rourke poinformował o decyzji Brighton & Hove Albion. Okazuje się, że drużyna z Premier League znów nie przystała na ofertę Legii i to mimo faktu, że piłkarz jest otwarty na zmianę barw. Jak na razie nie wiadomo, czy warszawianie zdecydują się dalej walczyć o zawodnika.
Furlong przez ekspertów określany jest jednym z najbardziej utalentowanych piłkarzy młodego pokolenia. Może grać zarówno w defensywie, jak i w pomocy. Do młodzieżowych drużyn Brighton & Hove Albion trafił w 2019 roku. W pierwszym zespole miał okazję wystąpić tylko raz. Z kolei w okresie od stycznia do maja 2023 roku był wypożyczony do Motherwell, gdzie wystąpił w 16 meczach, zaliczając trzy asysty. W czerwcu zadebiutował też w reprezentacji Irlandii do lat 21.
Więcej treści sportowych na stronie głównej Gazeta.pl.
Furlong może być kolejnym wzmocnieniem Legii tego lata. Do drużyny dołączyli już m.in. Marc Gual, Patryk Kun czy Radovan Pankov. Teraz przed wicemistrzami Polski ważne starcia, które zadecydują o ich być albo nie być w europejskich pucharach. Już w czwartek 10 sierpnia zmierzą się z Austrią Wiedeń w III rundzie el. do LKE. Rewanż odbędzie się tydzień później. Już teraz wiadomo, że zwycięzca dwumeczu zmierzy się w IV rundzie el. LKE z wygranym z pary Omonia FC - FC Midtjylland.