Wzruszające sceny w ekstraklasie. Oddali hołd śmiertelnie chorej legendzie. "Walcz" [WIDEO]

W 10. minucie starcia Pogoni Szczecin z Widzewem Łódź kibice obu drużyn wstali z miejsc i bili gromkie brawa. W ten sposób dodali otuchy legendarnemu Robertowi Dymkowskiemu. Były napastnik cierpi na śmiertelną chorobę. "Chcę wierzyć, że wygrasz i ten najtrudniejszy mecz" - pisali fani w mediach społecznościowych.
Pogoń Szczecin, Robert Dymkowski
Screen z https://twitter.com/PogonSzczecin?ref_src=twsrc%5Egoogle%7Ctwcamp%5Eserp%7Ctwgr%5Eauthor i pogonszczecin.pl

Pogoń Szczecin udanie zainaugurowała sezon 2023/24 ekstraklasy. W 1. kolejce wygrała na wyjeździe z Wartą Poznań (1:0). Z kolei w niedzielę 30 lipca zmierzyła się na własnym stadionie z Widzewem Łódź. Kibice tłumnie przybyli na stadion nie tylko po to, by z bliska śledzić zmagania, ale i dodać otuchy śmiertelnie chorej legendzie, Robertowi Dymkowskiemu. Zadedykowali mu wyjątkowy gest.

Zobacz wideo "FIFA" odchodzi do przeszłości. Powstało "EA Sports FC 24"

Kibice Pogoni zadedykowali 10. minutę Dymkowskiemu. Piękne sceny w Szczecinie

Kilka dni temu media obiegła informacja o problemach zdrowotnych Dymkowskiego, który dla Pogoni strzelił ponad 100 bramek. Występował też w barwach Widzewa. Były piłkarz, a od 2022 roku trener kobiecej drużyny ze Szczecina wyjawił, że nie będzie mógł kontynuować pracy z powodu stwardnienia zanikowego bocznego.

"Nie jestem już w stanie samodzielnie ubrać się czy umyć, co dla mnie, jako osoby, która większość życia poświęciła sportowi - piłce nożnej jako zawodnik, trener i działacz - jest niezwykle trudne. Obecnie muszę się z tym mierzyć i na pewno łatwo się nie poddam. Chcę walczyć o jak najdłuższą sprawność mojego organizmu" - pisał Dymkowski w mediach społecznościowych. 

W tym trudnym czasie wesprzeć postanowili go kibice zarówno Pogoni, jak i Widzewa. Już przed meczem zapowiedzieli, że w 10. minucie wstaną z miejsc i zaczną bić brawo dla legendarnego napastnika. Wybór minuty też nie jest przypadkowy - to właśnie z "10" na plecach Dymkowski występował w Szczecinie.

Jak fani zapowiedzieli, tak zrobili. Na Twitterze udostępniono już nagrania z tej wyjątkowej chwili. Kibice obu drużyn nie tylko bili brawa, ale i skandowali imię i nazwisko Roberta Dymkowskiego. "NAJLEPSZY NAPASTNIK POLSKI" - napisano w opisie do filmiku na profilu Pogoni. Klub zachęcił też do wsparcia zbiórki na leczenie byłego piłkarza. 

Kibice dodali również otuchy byłemu napastnikowi w mediach społecznościowych. "Robert Dymkowski, najlepszy napastnik Polski! Dzięki za wszystkie emocje Dymek! Chcę wierzyć, że wygrasz i ten najtrudniejszy mecz. Walcz Portowcu!" - napisał jeden z fanów. 

Obecnie w meczu Pogoni trwa druga połowa. Na tablicy wyników mamy remis 1:1 po golach Bartłomieja Pawłowskiego i Luki Zahovicia. 

Więcej treści sportowych na stronie głównej Gazeta.pl

Robert Dymkowski został legendą Pogoni

Robert Dymkowski przeszedł do Pogoni Szczecin w 1990 roku z niewielkiej Gwardii Koszalin, której jest wychowankiem. Nie licząc krótkiego wypożyczenia do PAOK-u Saloniki spędził w drużynie znad morza aż 12 lat. W jej barwach zaliczył 253 mecze w ekstraklasie, w których zdobył 72 gole. Łącznie dla klubu strzelił aż 120 bramek. Wspólnie z Marianem Kielcem jest najskuteczniejszym piłkarzem Portowców w historii. Na koniec kariery trafił na rok do Widzewa, a następnie do Arki Gdynia.

Więcej o: