Grzmoty w ekstraklasie. Jacek Magiera nic sobie z tego nie robił. "Warunki ekstremalne"

Korona Kielce zremisowała ze Śląskiem Wrocław 1:1 w ostatnim meczu pierwszej kolejki ekstraklasy. Goście prowadzili po golu Martina Konczkowskiego, na sześć minut przed końcem podstawowego czasu gry wyrównał nowy zawodnik Korony - Adrian Dalmau.

W pierwszej połowie od wydarzeń na boisku zdecydowanie ciekawsza była aura. Przed upływem 30. minuty w Kielcach nastąpiło oberwanie chmury z piorunami, które bardzo mocno utrudniło grę obu drużynom.

Zobacz wideo Paweł Zatorski został MVP Ligi Narodów: Bardziej poniósł mnie moment wzniesienia pucharu

W mediach społecznościowych kibice udostępniali zdjęcia trenera Śląska Wrocław - Jacka Magiery - który mimo potężnej ulewy oglądał mecz poza ławką rezerwowych. Przez to szkoleniowiec przemókł do suchej nitki.

- To była ściana deszczu, nigdy nie spotkałem się z czymś takim. Kiedy wychodziłem z bramki, naprawdę niewiele widziałem. Warunki były ekstremalnie trudne - mówił w przerwie w rozmowie z Canalem+ bramkarz Korony - Xavier Dziekoński. "Leje, jakby się wściekło" - dodał dziennikarz - Piotr Potępa.

Korona zremisowała ze Śląskiem

Na szczęście tuż po przerwie piłkarze Śląska sprawili, że po meczu nie mówimy jedynie o warunkach atmosferycznych. Już w 48. minucie goście przeprowadzili ładną akcję, a po podaniu z prawej strony Piotra Samca-Talara bramkę na 1:0 zdobył Martin Konczkowski.

W 84. minucie gospodarze doprowadzili do wyrównania. W pole karne Śląska dośrodkował Martin Remacle, na lewej stronie przed opuszczeniem boiska piłkę uratował Marius Briceag, a w zamieszaniu pod bramką za linię końcową wbił ją Adrian Dalmau. Hiszpan, który trafił do Korony tego lata z Alcorcon, wszedł na boisko raptem trzy minuty wcześniej, zmieniając Ronaldo Deaconu.

Kielczanie wykorzystali to, że Śląsk w końcówce za mocno się cofnął. Drużyna Kamila Kuzery mogła nawet wygrać ten mecz. Mogła, ale w doliczonym czasie gry Rafał Leszczyński bardzo dobrze interweniował po indywidualnej akcji i strzale Jakuba Łukowskiego.

Korona kolejny mecz rozegra dopiero 4 sierpnia przeciwko ŁKS. Wszystko przez to, że jej spotkanie drugiej kolejki przeciwko Rakowowi Częstochowa zostało przełożone. Mistrzowie Polski przygotowują się do rywalizacji z Karabachem w eliminacjach Ligi Mistrzów. Śląsk w sobotę podejmie Zagłębie Lubin. Początek spotkania o 20:00.

Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.