Kapitalnie wejście w nowy sezon odnotowała Legia Warszawa, która pokonała w sobotę po rzutach karnych Raków Częstochowa w finale Superpucharu Polski. Już podczas przedsezonowych sparingów widać było, że zawodnicy Kosty Runjaicia będą liczyli się w tym sezonie w walce o najwyższe trofea. Najprawdopodobniej nie pomoże im w tym Carlitos, który jest blisko odejścia z zespołu.
Kiedy w lipcu 2018 roku Carlitos przechodził z Wisły Kraków do Legii Warszawa, uchodził za jedną z największych gwiazd ekstraklasy. Został przecież królem strzelców, a ponadto wybrano go piłkarzem sezonu 2017/18. W Legii miał niezły początek, ale z biegiem czasu było coraz gorzej. Finalnie rok później został sprzedany do emirackiego Al-Wahda. Po trzech latach rozłąki wrócił jednak do warszawskiego zespołu, który wykupił go z Panathinaikosu.
Jego druga przygoda z Legią również, delikatnie mówiąc, nie zachwyciła. Władze klubu z pewnością nie odmówiłyby, gdyby pojawiła się za niego ciekawa oferta. Rzekomo zainteresowanie 33-latkiem przejawiały zarówno APOEL Nikozja, jak i AEL Limassol, jednak brakowało konkretnej propozycji. Taka może pojawić się w najbliższym czasie, ponieważ jak podaje portal Lamiaole.gr, menadżer Hiszpana negocjuje obecnie warunki kontraktu z grecką Lamią. Obie strony mają być zdeterminowane, aby dojść do porozumienia, dlatego już niedługo Carlitos może mieć nowego pracodawcę i znów zagrać w Grecji. W latach 2020-2022 dla wspomnianego Panathinaikosu rozegrał 70 meczów, strzelił 18 goli i zanotował sześć asyst.
Więcej podobnych treści znajdziesz na Gazeta.pl
Lamia, mimo że zajęła dopiero 13. miejsce w tabeli fazy zasadniczej Super League, to finalnie utrzymała się na najwyższym poziomie rozgrywkowym w Grecji. Po podziale na grupy mistrzowską i spadkową grecki zespół poniósł tylko jedną porażkę, przez co o zaledwie dwa punkty, ale wyprzedził Ionikos, który spadł do Super League 2.
Carlitos rozegrał w tym sezonie w barwach Legii łącznie 25 meczów, w których strzelił cztery gole i zanotował cztery asysty.