Wiadomo, co dalej z Janem Urbanem. To już oficjalnie. Co za historia

Górnik Zabrze zatrudnił Jana Urbana w 2021 r., by za rok go zwolnić, a kilka miesięcy temu przywrócić do pracy. Mimo burzliwej kadencji w klubie 61-latek zdecydował się na przedłużenie kontraktu, który będzie obowiązywał do czerwca 2025 r.

- Nie rozmawiałem o tym z klubem. Nie chciałem rozmawiać, w ogóle nie chcieliśmy tego tematu poruszać. Chcieliśmy być skoncentrowani tylko na celu, jakim było utrzymanie. Czas pokaże, co będzie z Urbanem. Nie mówię nie, nie mówię tak - mówił Jan Urban w połowie maja w rozmowie z portalem interia.pl.

Zobacz wideo Jacek Magiera komentuje plotki o nowej pracy

61-latek nie chciał wypowiadać się na temat swojej przyszłości w Górniku Zabrze, mimo że w ostatnim czasie jego drużyna była najlepiej punktującą w ekstraklasie. Urban od powrotu do klubu nie tylko obronił go przed spadkiem, ale awansował aż na 6. miejsce w tabeli.

Urban wrócił do Górnika 18 marca po tym, jak w skandalicznych okolicznościach został zwolniony miesiąc po zakończeniu zeszłego sezonu. Mimo że w minionych rozgrywkach zajął ósme miejsce w lidze, to dla klubu było to za mało. 

Górnik zdecydował o zwolnieniu Urbana i zatrudnieniu Bartoscha Gaula. Okoliczności tej decyzji były bardzo kontrowersyjne, bo w zwolnieniu trenera decydować miały nie tylko władze klubu, ale też Lukas Podolski

- Opowiedział się po drugiej stronie, mówiąc, że nie chciałby kolejnemu prezesowi tłumaczyć swojej koncepcji na pobyt w Górniku. Niech gra w piłkę, zamiast pouczać innych, starszych od siebie. Żalu nie czuję, ale nie przejdę nad tym do porządku dziennego, ponieważ na razie to ja coś zrobiłem dla Górnika i zapisałem się w historii tego klubu, a on dopiero na to pracuje - w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" mówił Urban o Podolskim.

Urban zostaje w Górniku

Po powrocie do klubu 61-latek nie rozdrapywał jednak ran, tylko od razu zabrał się do pracy. Urban zaczął od porażki z Piastem Gliwice (0:1) i remisu z Koroną Kielce (1:1), a potem wygrał aż sześć meczów z rzędu.

Urban przejął drużynę na 15. miejscu w tabeli z zaledwie punktem przewagi nad strefą spadkową, dziś Górnik jest na szóstej pozycji. W okresie pracy z Urbanem zabrzanie punktowali lepiej niż cała ligowa czołówka. W tym czasie Górnik zdobył dwa punkty więcej niż Pogoń, cztery więcej od Lecha Poznań, sześć więcej od Rakowa Częstochowa i aż osiem więcej od Legii Warszawa. Tylko Piast Gliwice zdobył o punkt więcej.

Niemal do końca sezonu nie wiadomo było, czy Urban zostanie w Zabrzu. W piątek wieczorem Górnik zapowiedział jednak podpisanie kontaktu ze szkoleniowcem. Umowa obowiązywać będzie do końca czerwca 2025 r.

Urban to legenda Górnika. Jako piłkarz trafił do klubu w 1985 r. i zdobył z nim trzy tytuły mistrza Polski.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.