Była 15. minuta meczu Legii z Jagiellonią przy Łazienkowskiej, kiedy goście dość nieoczekiwanie wyszli na prowadzenie. Bramkę zdobył Marc Gual, a więc zawodnik, który od lipca będzie grał w Legii. Piłkarz nie ukazywał radości po zdobytej bramce. Białostoczanie nie cieszyli się jednak z prowadzenia zbyt długo. W 22. minucie był już remis 1:1.
Autorem bramki na wagę remisu był Josue, który pięknie przymierzył z rzutu wolnego. W drodze do bramki Zlatana Alomerovicia piłka musnęła jeszcze jednego z przeciwników. Portugalczyk nie tylko wyrównał stan spotkania, ale też przełamał niekorzystną serię Legii. Ostatni raz w ekstraklasie warszawianie strzelił gola u siebie bezpośrednio z rzutu wolnego w... sierpniu 2018 roku. Wówczas w meczu derbowym z Wisłą Płock autorem trafienia był Carlitos, a Legia mimo gry w przewadze przegrała u siebie 1:4.
Więcej artykułów o podobnej treści znajdziesz na portalu Gazeta.pl.
Co więcej, to dopiero drugi gol Legii w lidze z rzutu wolnego od wspomnianego meczu z 2018 roku. Później przez 4,5 roku piłkarze z Warszawy nie potrafili wykonywać tego typu stałych fragmentów gry. Dopiero 10 kwietnia w wyjazdowym meczu z Miedzią Legnica przełamali serię bez bramki z rzutu wolnego w lidze. W Legnicy trafił również Josue. Byli oni najdłużej czekającym zespołem na gola z tego fragmentu gry.
Po 90 minutach rywalizacji przy Łazienkowskiej było 5:1. Tuż po zmianie stron kolejną bramkę dla gospodarzy zdobył Ernest Muci, a potem trafił jeszcze Maciej Rosołek. W końcówce gole dorzucili jeszcze Blaz Kramar i Maik Nawrocki. W tabeli Legia zajmuje obecnie drugie miejsce, a Jagiellonia jest dziesiąta.