Lechia Gdańsk może skończyć w IV lidze! Katastrofalny scenariusz

Lechia Gdańsk w sobotę oficjalnie spadła z ekstraklasy i w przyszłym sezonie ma zagrać w I lidze. Ma, bo niewykluczone, że gdańszczanie spadną jeszcze niżej. Nad klubem nadal wisi widmo gry w IV lidze z powodu fatalnej sytuacji finansowej. Opcji na ratowanie tonących "lechistów" jest niewiele.

Lechia Gdańsk w sobotę 6 maja przegrała 1:3 z Zagłębiem Lubin i oficjalnie straciła szansę na utrzymanie w ekstraklasie. Zespół z Pomorza zajmuje 15. miejsce w tabeli i w 30 meczów zgromadził jedynie 26 punktów. Tym samym pożegnał się z najwyższą klasą rozgrywkową pierwszy raz od 2008 roku. Wydawałoby się, że wróci do I ligi i tak znów będzie walczył o awans do elity. Są jednak mniej optymistyczne scenariusze, które zsyłają Lechię aż do IV ligi. 

Zobacz wideo Najlepszy polski szachista, Jan-Krzysztof Duda, przed startem turnieju w Warszawie: Mam problem ze zmianą tempa gry

Lechia Gdańsk zleci do IV ligi? Chaos i "totalna lipa organizacyjna"

W sezonie 2001/2002 Lechia Gdańsk upadła tak nisko, że swoje spotkania musiała rozgrywać na poziomie A klasy. Wydaje się to nierealne, ale faktycznie klub udało się odbudować szybko w ramach akcji "od A klasy do ekstraklasy". Niewykluczone, że taki scenariusz czeka Lechię najbliższych latach. Siódmy poziom rozgrywkowy może zastąpić jednak piąty, czyli IV liga. 

"Słyszę, że Lechia Gdańsk wcale nie musi skończyć w 1. lidze. W klubie jest totalna lipa organizacyjna. To wszystko sprawia, że nie można wykluczyć startu od IV ligi" - pisze Błażej Łukaszewski za pośrednictwem Twittera. Dziennikarz portalu Meczyki dodaje, że jeśli Lechia zagra w I lidze to i tak będzie miał problemy z utrzymaniem. Odejdzie z niego wielu zawodników. W klubie ma panować "totalny chaos, brak koncepcji i kompetentnych ludzi". 

"Wojna totalna" - to dzieje się w Lechii Gdańsk

O faktycznych możliwościach spadku Lechii aż do IV informowała Karolina Jaskulska ze Sport.pl. Sytuację w klubie nazwała "wojną totalną" i wskazała, że do problemów sportowych dochodzą również aspekty finansowo-organizacyjne. Spadek oznacza dla klubu stratę gigantycznych sum, a gdańszczanie nadal mają niespłacone zobowiązania. Chodzi o wynagrodzenia dla piłkarzy, czy nawet dla firmy ochroniarskiej na stadionie. 

Ponadto pewne jest, że Miasto Gdańsk rozwiąże z klubem umowę promocyjną. Na jej mocy Lechia otrzymywała rocznie 10 milionów złotych, ale po spadku pieniędzy nie zobaczy. Łączne straty związane z opuszczeniem ekstraklasy mogą wynieść nawet od 20 do 25 milionów rocznie. Sytuacja jest katastrofalna, a licencja na grę w I lidze niepewna. Deską ratunku mogą pozostać rozgrywki IV ligi. 

- Z tego co wiem, to Lechia złożyła wniosek licencyjny na przyszły sezon, więc nie zakładam czarnego scenariusza, że trzeba byłoby wszystko zaczynać od początku. Gdyby jednak miało dojść do tego, to biorąc pod uwagę kwestie formalne, to zarząd Pomorskiego Związku Piłki Nożnej może zezwolić na grę klubowi od czwartej ligi. Związane to jest, z tym że dla klubów z niższych lig przyjmowanie kibiców wielkich klubów byłoby organizacyjnie wielkim wyzwaniem - mówił prezes Pomorskiego Związku Piłki Nożnej Radosław Michalski w rozmowie z "Dziennikiem Bałtyckim"

Nowy właściciel albo wielkie problemy. "Cud nad Mołtawą" potrzebny Lechii Gdańsk 

Spadek potwierdzony, zerwanie umowy z miastem także i nieuniknione straty finansowe. Teraz Lechii Gdańsk pozostaje czekanie na licencję do gry w I lidze lub wejście nowego podmiotu ze sporym kapitałem, który pozwoli na szybkie i sprawne odbudowanie. 

Więcej podobnych treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Zainteresowany kupieniem gdańskiego klubu jest Michał Brański. To polski milioner, który  jest  właścicielem jednej ze spółek wchodzących w skład holdingu tworzącego Wirtualną Polskę. W latach 2019 - 2021 był większościowym udziałowcem Stomilu Olsztyn. Po śmierci dawnego właściciela Franza Josepha Wernze został poproszony o cierpliwość i wstrzymanie się w negocjacjach. Co ważne, Brański chce przejąć Lechię również po spadku i to on mógłby być wybawieniem dla klubu w najbliższych miesiącach.

Więcej o:
Copyright © Agora SA