To ma być nowy trener Rakowa. "Można się przestraszyć"

Bartłomiej Kubiak
8mecz o mistrzostwo Ekstraklasy Legia - Rakw Czestochowa
Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

- To nie jest typ dobrego policjanta. Zresztą chyba wystarczy spojrzeć na jego image - typ sylwetki, krótko przystrzyżone włosy czy nawet sposób mowy - by stwierdzić, że to drugi Marek Papszun - mówią w Częstochowie o Dawidzie Szwardze, który od nowego sezonu najprawdopodobniej będzie pierwszym trenerem Rakowa.

- Nie, to tylko złudzenie - uśmiechnął się pod nosem Dawid Szwarga, który na konferencji prasowej po ostatnim meczu Rakowa z Miedzią Legnica (2:0) zapytany został o swoje ekspresyjne zachowanie przy ławce rezerwowych. - Zawsze żyję podczas spotkań. Nasz czas gry przy linii z Markiem Papszunem jest do siebie zbliżony. Z tą różnicą, że ja jestem aktywniejszy przy stałych fragmentach gry. A że w meczu z Miedzią było ich sporo, stąd może takie wrażenie - wytłumaczył Szwarga.

Zobacz wideo Ojrzyński: W polskiej lidze jest kilku zawodników, którzy mogliby Messiego postawić do pionu

Szwarga po meczu z Miedzią pojawił się na konferencji prasowej. Po raz drugi z rzędu, bo to samo było tydzień wcześniej po meczu z Radomiakiem (0:0). Wtedy trener Marek Papszun był zawieszony z powodu czwartej żółtej kartki, którą zobaczył podczas meczu z Legią Warszawa (1:3), kiedy kontestował decyzje sędziego Piotra Lasyka.

O ile obecność Szwargi na konferencji po meczu w Radomiu była zrozumiała, o tyle w Legnicy budziła już pewne podejrzenia. Tym bardziej że mecz odbył się cztery dni po tym, jak Papszun ogłosił, że po sezonie odchodzi z Rakowa. Wyglądało to trochę tak, jakby Papszun - nie czekając na oficjalne ogłoszenie - już szykował swojego następcę.

"Funkcjonujemy jak sprawny oddział wojska"

Raków dyskretne sygnały, że następcą Papszuna może zostać właśnie Szwarga, wysyłał już wcześniej. Nie tylko w Legnicy, ale też w Częstochowie. Już podczas konferencji żegnającej Papszuna właściciel klubu Michał Świerczewski powiedział wprost, że nowy trener został wybrany. A przy okazji dodał, że konsultował ten wybór z obecnym trenerem. Padły nawet wtedy słowa o namaszczeniu nowego szkoleniowca przez Papszuna, co też mogło wskazywać na Szwargę, choć wciąż obecny trener Rakowa starał się od nich dystansować.

Giełda nazwisk ruszyła od razu, bo oprócz Szwargi media w kontekście nowego trenera Rakowa wymieniały jego rówieśnika Dawida Szulczka, Janusza Niedźwiedzia, Jacka Magierę, Artura Derbina, Pavola Stano czy Czesława Michniewicza.

- My funkcjonujemy jak sprawny oddział wojska. Jak trochę taki dobrze działający pluton, gdzie każdy doskonale zna swoją rolę. Wiadomo, że kapitanem tego plutonu od lat był Papszun, ale to nie znaczy, że otaczał się ludźmi, którymi tylko się wysługiwał. Takimi, którzy byli mu posłuszni. A może nawet nie tyle posłuszni, ile wystraszeni, ulegli. Nie, nie. Takie rzeczy z Markiem by nie przeszły. Z Dawidem zresztą też nie przejdą, bo oni są do siebie bardzo podobni. Można się ich przestraszyć, budzą postrach, szybko wychwytują słabsze jednostki - słyszymy w Częstochowie.

Dawid Szwarga nowym trenerem Rakowa. "Miałem przekonanie"

32-letni Szwarga w Rakowie zastępcą dowódcy jest już przez blisko dwa lata. Trafił do Częstochowy w lipcu 2021 roku. Z GKS Katowice - gdzie przez dwa lata też był asystentem - z którym w sezonie 2020/21 wywalczył awans do pierwszej ligi. Wcześniej Szwarga był też piłkarzem. Występował jako obrońca w takich klubach, jak MOSiR Jastrzębie-Zdrój, Odra Wodzisław, GKS Jastrzębie, Pniówek Pawłowice, Szczakowianka Jaworzno, Nadwiślan Góra, Skra Częstochowa, Unia Dąbrowa Górnicza czy Płomień Połomia.

Szwarga pochodzi z piłkarskiej rodziny. Jego dziadek był działaczem, a ojciec - Mirosław Szwarga - piłkarzem. Także obrońcą, który grał m.in. w ekstraklasowym GKS Jastrzębie i przede wszystkim w Odrze Wodzisław, czyli na poziomie, gdzie jego syn nigdy nie doszedł jako piłkarz, ale teraz wiele wskazuje, że dojdzie jako trener.

Szwarga w piłkę przestał grać jeszcze przed trzydziestką. I jak sam przekonywał w styczniowej rozmowie z Weszło.com, zrobił to w pełni świadomie. - Już występując na poziomie drugiej czy trzeciej ligi, miałem przekonanie, że chcę być trenerem. Poznając ludzi, którzy mają dużą wiedzę na temat zarządzania treningiem, prowadzenia procesu treningowego, widziałem, jak dużo mi brakuje. Chciałem to przyśpieszyć, a grając w piłkę, nie mogłem tego zrobić. Jak zobaczyłem, ile wiedzy dzieli mnie od osób, z którymi się zadaję, postanowiłem, że trzeba zająć się czymś na poważnie i poświęcić się trenerce w stu procentach - mówił Szwarga.

Dawid Szwarga - nowoczesny trener i fan Barcelony

Szwarga jest też współtwórcą projektu "Deductor", który zajmuje się szkoleniem trenerów i piłkarzy. Stworzył go razem z grupą przyjaciół. - Moja wizja piłki kształtowała się przez długi czas. Zawsze byłem fanem Barcelony i złożoności futbolu. Momentem przełomowym było poznanie Tomasza i Łukasza Włodarków, z którymi pracuję do dzisiaj, Mateusza Maciejewskiego, który jest dyrektorem w Stali Rzeszów i Łukasza Targiela. To była grupa, która spotykała się co tydzień w Tychach, gdzie robiliśmy meetingi, rozmawialiśmy o piłce, sposobie treningu, metodologii, stażach. Tamte spotkania pokazały mi to, co zawsze czułem w głębi: że trenerzy, którzy wcześniej mnie prowadzili, nie patrzyli na futbol w taki sposób, w jaki powinien na niego patrzeć nowoczesny trener - tłumaczył Szwarga w rozmowie z Weszło.com.

Nowoczesny trener, czyli taki, który cały czas się szkoli. Nie tylko w Polsce, gdzie Szwarga właśnie kończy kurs UEFA Pro, ale także za granicą, gdzie nowy trener Rakowa odbywał staże - m.in. w Barcelonie, Atletico czy FC Porto. - Najważniejszą rzeczą dla mnie zawsze było to, żeby jechać nie do klubu, tylko do konkretnej osoby. Pamiętam staż u Luisa Castro, z którym rozmowy po treningach były dużo bardziej wartościowe niż opowieści dyrektorów, gdy przyjeżdża do nich 20 trenerów. Mniejsze grono, konkretna osoba, najlepiej z czyjegoś polecenia, bo wtedy ona podejdzie do ciebie bardziej szczegółowo i merytorycznie - wspominał.

Kiedy tydzień temu właściciel Rakowa żegnał Papszuna, zaznaczał, że cały czas zależy mu na atrakcyjnym futbolu. - To nie może być bezmyślna ofensywna gra, tylko piłka, która prowadzi do wyników w atrakcyjny sposób. Świetnie, gdyby trener kontynuował grę tym systemem, bo do niego mamy dobranych zawodników. Chciałbym, żebyśmy dalej grali trójką obrońców - mówił Świerczewski.

Te słowa można było odbierać w ten sposób, że w Rakowie postawią na kontynuację projektu, za który przez blisko siedem lat odpowiadał Papszun. Że jego następcą zostanie właśnie ktoś z jego najbliższego otoczenia. I że idealnym kandydatem będzie właśnie Szwarga. - To nie jest typ dobrego policjanta. Zresztą chyba wystarczy spojrzeć na jego image - typ sylwetki, krótko przystrzyżone włosy czy nawet sposób mowy - by stwierdzić, że to drugi Marek Papszun - mówią w Częstochowie o Szwardze.

Artykuły Powiązane

Wczytywanie kolejnego artykułu...