To raczej koniec Amarala w Lechu. Trener mocno skomentował wypowiedź gwiazdy

Joao Amaral może już nie wystąpić w żadnym meczu Lecha Poznań. Decyzję o wycofaniu zawodnika z rozgrywek podjął John van den Brom, któremu nie podobała się próba wymuszenia transferu przez portugalskiego piłkarza.

Przygoda Joao Amarala w Lechu Poznań jest prawdziwą huśtawką nastrojów. Po ogromnych problemach na początku, Portugalczyk był czołową postacią zespołu w trakcie mistrzowskiego sezonu, stając się jedną z największych gwiazd "Kolejorza". Ostatnie pół roku ponownie było dla niego nieudane, co zakończyło się próbą wymuszenia transferu.

Zobacz wideo Sensacyjne powołania Santosa? Problemy już na starcie

Amaral nie będzie grać

Sytuację swojego zawodnika skomentować postanowił trener poznaniaków, John van den Brom. Holender, w rozmowie z "Viaplay", nie przebierał w słowach. Według niego, dla nieszczęśliwego zawodnika nie ma miejsca w zespole. Tym samym, jeśli Amaral chce odejść, szkoleniowiec nie będzie mu tego utrudniał.

- Z tego co wiem, Amaral chce opuścić klub. Jeśli chce to zrobić, droga wolna, życzę mu powodzenia w znalezieniu nowego zespołu, ale niech zdaje sobie sprawę, że więcej nie zagra - powiedział van den Brom w rozmowie z "Viaplay".

Transfer był blisko

Według informacji portalu "Meczyki.pl", 31-letni ofensywny pomocnik prosił o możliwość zmiany klubu jeszcze w trakcie zimowego okienka transferowego. Ostatniego dnia stycznia, Portugalczyk miał być wyjątkowo zmotywowany, prosząc władze możliwość odejścia, lecz ostatecznie nie otrzymał na to zgody. 

- Amaral miał ofertę wypożyczenia już w zimowym oknie transferowym i chciał z niej skorzystać. Nawet jeszcze w Deadline Day wiercił dziurę działaczom Lecha, że chciałby opuścić Poznań. Ostatecznie postawiono tutaj weto. Z tego, co słyszę, to jednak 90-99 procent szans, że Amaral Lecha opuści latem - powiedział Tomasz Włodarczyk w trakcie programu "Okno Transferowe".

W sezonie 2022/2023, Amaral wystąpił w 26 spotkaniach Lecha Poznań, strzelając 4 gole i notując 3 asysty. Jest to wynik wyraźnie słabszy w porównaniu z sezonem 2021/2022, kiedy to w 36 meczach udało mu się zdobyć 17 bramek i zaliczyć 8 asyst.

Lech Poznań po 20. kolejkach z 36 punktami zajmuje trzecie miejsce w tabeli. Do prowadzącego Rakowa Częstochowa traci dziesięć punktów. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.