Rzecznik Wisły reaguje na odwołanie meczu. "Po pięciu minutach były niewidoczne"

- Odśnieżyłeś kawałek i zaraz znów był zaśnieżony. Sędzia się chwilę wahał i po konsultacji z kapitanami oraz trenerami podjęto decyzję, że mecz się nie odbędzie - powiedział rzecznik prasowy Wisły, Michał Łada o przełożeniu meczu z Wartą Poznań. Spotkanie nie odbyło się z powodu intensywnych opadów śniegu.

W piątek zimowa aura zapanowała nad całym krajem. Spowodowało to poważne utrudnienia przy przygotowaniu boisk na zaplanowane na ten dzień mecze Ekstraklasy. Pod ogromnym znakiem zapytania stanęło przeprowadzenie meczu Wisły Płock z Wartą Poznań, a wszystko za sprawą intensywnych opadów śniegu. Ostatecznie Ekstraklasa SA podjęła decyzję o odwołaniu meczu.

Zobacz wideo Santos: Polska należy do czołówki światowej. Ma wspaniałych piłkarzy

Rzecznik Wisły o kulisach przeniesienia meczu. "Murawa była całkowicie zaśnieżona"

Pierwsze informacje o trudnych warunkach na stadionie w Płocku przekazał rzecznik prasowy Wisły Michał Łada. W rozmowie z portalem weszło.com opowiedział on o kulisach decyzji podjętej przez sędziów. - Czekaliśmy na nich dość długo. Z tego, co kojarzę, pojawili się półtorej godziny przed meczem. Zaczęli sprawdzać stan murawy, ta była całkowicie zaśnieżona, a nawet jak odśnieżaliśmy linie boczne, to one po pięciu minutach znowu były niewidoczne. Sędzia się chwilę wahał i po konsultacji z kapitanami oraz trenerami podjęto decyzję, że mecz nie odbędzie się dziś, tylko w innym terminie, obecnie niesprecyzowanym - stwierdził.

I dodał: Podkreślam: przed 14 boisko było zielone, ale jak rozpoczęły się opady śniegu, to były tak intensywne, że miasto do teraz stoi w korkach. Po kilkunastu minutach zaczęło się odśnieżanie, lecz właśnie: jak odśnieżyłeś kawałek, to on zaraz znowu był zaśnieżony.

- Nie przypominam sobie takiej sytuacji z wcześniej. Murawa jest podgrzewana, nie wchodzi w grę to, że mieliśmy to podgrzewanie wyłączone, a czytałem podobne komentarze – po prostu opad był tak mocny, że nie udało się tego ogarnąć. Przede wszystkim więc ze względu na zdrowie zawodników, sędzia zdecydował się ten mecz przełożyć - dodał rzecznik Wisły.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Z powodu panujących warunków atmosferycznych niepewne były również losy drugiego spotkania, w którym Widzew Łódź miał się zmierzyć z Jagiellonią Białystok. Gospodarze w mediach społecznościowych zapewnili jednak, że mecz się odbędzie. Zmianie uległa jedynie godzina rozpoczęcia tego starcia.

Po 18. kolejkach na prowadzeniu w tabeli Ekstraklasy znajduje się Raków Częstochowa z 42 punktami na koncie. Drugą lokatę zajmuje Legia Warszawa (35 pkt), a podium uzupełnia Widzew Łódź (30 pkt).

Więcej o:
Copyright © Agora SA