Były reprezentant Polski odpowiada Carlitosowi. "Zalatuje kompletną amatorką"

- Każdy piłkarz Ekstraklasy marzy o Legii? Bez przesady. Ja na przykład nie marzyłem o Legii - powiedział Radosław Kałużny w rozmowie z "Przeglądem Sportowym". Były reprezentant Polski odniósł się w ten sposób do słów Carlitosa i zdradził, że w przeszłości mógł trafić do warszawskiego klubu.

Latem zeszłego roku Carlitos wrócił do Legii Warszawa. Wcześniej występował w tym klubie w latach 2018-2019. Niedawno wypalił, że Legia jest najlepszym i największym klubem w Polsce. - Każdy zawodnik w każdym polskim klubie w każdej sytuacji będzie chciał przyjść do Legii, nawet za mniejsze pieniądze - powiedział w rozmowie z "Przeglądem Sportowym".

Zobacz wideo Kamil Łaszczyk o freak fightach: Smutne, że dzieci chcą oglądać nie prawdziwy sport, a to

Radosław Kałużny odpowiada Carlitosowi. "Ja nie marzyłem o Legii"

Na odpowiedź nie musieliśmy długo czekać. Do słów Carlitosa odniósł się Radosław Kałużny. Były reprezentant Polski nie zgodził się z wypowiedzią Hiszpana i zdradził, że sam kiedyś był bliski przejścia do Legii Warszawa, ale do transferu ostatecznie nie doszło. 

- Każdy piłkarz Ekstraklasy marzy o Legii? Bez przesady. Ja na przykład nie marzyłem o Legii, choć byłem z nią dogadany. Po prostu zaproponowała mi dobre pieniądze i tyle. Żadne tam spełnianie marzeń ani jakiś sentyment. Zmieniałem klub mniejszy – Zagłębie Lubin na duży, czyli Legię. Ale po tym, gdy podpisałem wstępną umowę, przekonałem się, że i w dużym klubie zalatuje kompletną amatorką. Kiedy zapytałem, co z mieszkaniem, usłyszałem, cytuję dosłownie: "A ch... nas to obchodzi. Możesz spać pod mostem. Jesteś od grania!" - powiedział w wywiadzie udzielonym "Przeglądowi Sportowemu".

I dodał: - W sumie nawet nie wiem, który burak tak powiedział, bo na spotkanie przyszło kilku nieznanych mi facetów z Daewoo, sponsora klubu. Skończyło się na tym, że błyskawicznie wylądowałem w Wiśle. Dała mi dużo lepsze pieniądze od Legii i załatwiła mieszkanie w Krakowie.

W ostatnim czasie wiele mówiło się o głośnym transferze Legii. Portal Meczyki.pl podał, że stołeczny klub jest bardzo bliski ściągnięcia Marca Guala z Jagiellonii Białystok. Zdaniem dziennikarzy Hiszpan ma przejść testy medyczne w najbliższy weekend. W bieżącym sezonie jest w bardzo dobrej formie i wystąpił w 19 spotkaniach, w których zdobył osiem bramek i zaliczył trzy asysty. Kałużny skomentował także ten transfer

- Ktoś mi doniósł, iż dyrektor sportowy Jacek Zieliński klepnął Guala. Jacek jest rozsądnym facetem i uważam, że słabiutką pod względem transferów zimę "przykrył" pozyskaniem Guala. Według mnie to bardzo dobry strzał. Hiszpan jest ładnie nabieganym grajkiem, z dobrym uderzeniem z obu nóg, a i głową również potrafi strzelić - dodał były piłkarz Wisły Kraków i Energie Cottbus. 

Więcej tego rodzaju treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Legia Warszawa po 18 kolejkach jest wiceliderem tabeli z dorobkiem 35 punktów. Do pierwszego Rakowa traci siedem punktów. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.