W styczniu 2018 roku Lukas Podolski otworzył kebaba "Mangal Done" w Kolonii, gdzie przez wiele lat był piłkarzem FC Koeln. Zainteresowanie było ogromne. W dniu otwarcia smakosze tureckiej potrawy musieli wystać w kolejce nawet do pięciu godzin.
- To się zaczęło, gdy byłem piłkarzem Galatasaray Stambuł. W Kolonii miałem sąsiada Turka, z którym połączyliśmy siły. Zaczynaliśmy od niewielkiego lokalu "to go", na wynos, a dziś moje kebaby można kupić w jedenastu punktach w Kolonii i okolicach - tłumaczył piłkarz.
W kwietniu 2022 roku "Poldi" musiał podnieść ceny, bo urosły koszty energii, no i podrożały artykuły spożywcze. I tak "Döner kebab" zamiast 6 euro, kosztuje już 6,90. Ale inflacja to nie jedyny kłopot, jaki dotknął jego biznes.
Piłkarz oraz jego wspólnik Metin Dag reklamują swoje produkty na trzy sposoby:
Indyjska firma "M Motilal Masalawala" z Bombaju podejmuje działania prawne przeciwko nazwie sieci piłkarza. Dziennik "Bild" pisze, że firma produkująca przyprawy naciska na Urząd Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej [EUIPO], by uniemożliwił Podoskiemu rejestracje tych nazw, bo indyjska firma posiada prawa do marki "Mangal" już od wielu, wielu lat.
Finał tej historii poznamy w najbliższych miesiącach. Warto otworzyć nawias, że termin „mangal" pochodzi z języka tureckiego i opisuje grill węglowy do przyrządzania szaszłyków.
Kebaby to nie jedyny biznes "Poldiego". Były reprezentant Niemiec prowadzi także lodziarnie oraz stworzył linię ubrań o nazwie Strassenkicker.
Lukas Podolski to mistrz świata z 2014 roku. W reprezentacji Niemiec zagrał w 130 meczach i strzelił 49 goli. Karierę zaczynał w FC Koeln, potem przeniósł się do Bayernu Monachium, by wrócić do Kolonii. Grał też m.in. w Arsenalu Londyn, Interze Mediolan, Galatasarayu Stambuł, Vissel Kobe czy Antalyasporze, skąd półtora roku temu trafił do Górnika Zabrze.
W tym sezonie polskiej ekstraklasy strzelił dwa gole i zanotował sześć asyst.