Od lat głównym realizatorem spotkań piłkarskiej ekstraklasy jest Canal+. Stacja stała się domem polskiej piłki klubowej, bez którego wielu nie wyobraża sobie ligowych rozgrywek. Mimo to TVP Sport stara się o jak najszerszą sublicencję na pokazywanie rywalizacji o mistrzostwo Polski. Problemem jest jednak cena.
Telewizja Polska, jak na nadawcę publicznego przystało, ma obowiązek spełniania misji, której częścią jest też pokazywanie sportu. Według szefa TVP Sport Marka Szkolnikowskiego Ekstraklasa zalicza się do grona rozgrywek, które w darmowym paśmie powinno być pokazywane. Z tego też powodu TVP nadal ma zamiar wydawać duże pieniądze na sublicencję, choć oglądalność meczów nie jest wysoka.
Oglądalności meczów ekstraklasy nie są specjalnie fenomenalne. Natomiast z drugiej strony jesteśmy częścią dużego projektu budowania polskiej piłki i nie chciałbym, żeby telewizja z tego rezygnowała. Ekstraklasa jest niezwykle skomplikowanym produktem dla telewizji publicznej, bo jest to produkt komercyjny, a to oznacza, że jest też bardzo drogi, z drugiej strony jeden mecz w kolejce to realizacja misji publicznej
- powiedział Szkolnikowski w rozmowie z serwisem wirtualnemedia.pl.
Według informacji serwisu dotychczasowe prawa do pokazywania jednego spotkania w kolejce kosztowały TVP 50 mln zł. Jednocześnie jednak dotacja rządowa dla telewizji publicznej wzrosła z 2 mld do 2 mld i 700 mln zł. Według części posłów ma to związek właśnie z koniecznością wykupu praw do imprez sportowych.