Lukaku zaczepił polskiego zawodnika. "Musisz trochę poćwiczyć na siłowni"

Dziś Łukasz Bejger walczy o miejsce w składzie Śląska Wrocław, a jeszcze kilka lat temu trenował z gwiazdami Manchesteru United. W rozmowie z portalem Weszło.com 20-latek opowiedział m.in. o rywalizacji z Romelu Lukaku i kontakcie z Juanem Matą.

- Nie łudziłem się, że w Manchesterze wypełnię kontrakt i będę blisko pierwszej drużyny. Stąd powrót, ale nie z podkulonym ogonem. Nie odbiłem się, nikt mnie z klubu nie wypychał. Ofert z samej Polski nie brakowało, a wybrałem Śląsk dlatego, że najbardziej przekonał mnie swoją wizją - w rozmowie z portalem Weszło.com powiedział zawodnik Śląska Wrocław Łukasz Bejger.

Zobacz wideo Spotkanie na szczycie w Rakowie. "Rywale aż kipieli"

I dodał: - Mogłem zostać w United, bo miałem jeszcze 1,5 roku kontraktu. Po czterech lat spędzonych tam chętni na mnie na pewno by się znaleźli. Tylko wtedy widziałem już swoich kolegów z Lecha: Jakuba Kamińskiego, Filipa Szymczaka czy Filipa Marchwińskiego. Widziałem, że już grają w Ekstraklasie. Poziom naszej ligi nie jest specjalnie wysoki, ale trzeba przyznać, że łatwo się w niej wypromować młodym zawodnikom. 19-latek zagra jedną dobrą rundę i już jest kąskiem transferowym.

20-latek cztery lata temu wyjechał z Lecha Poznań, w którym spędził trzy lata, do akademii Manchesteru United. Chociaż na Old Trafford kariery nie zrobił, to dwa lata spędzone tam sprawiły, że przeżył historie, które będzie wspominał do końca życia.

Bejger wspominał treningi z Lukaku

Te najważniejsze miały miejsce w trakcie treningów z pierwszą drużyną. Tak Bejger wspominał treningi z Romelu Lukaku. - Najpierw przestawił mnie jak szafę, zrobił to jedną ręką, kiedy próbowałem mu przeszkadzać w odebraniu piłki. Potem przybił mi piątkę i zażartował "Młody, musisz trochę poćwiczyć na siłowni". Śmialiśmy się z tego, to nie były złośliwości - powiedział.

I dodał: - Konkretnej rady sobie chyba nie przypomnę, ale najbardziej pomocnym zawodnikiem był Juan Mata. Słyszałem o nim wcześniej, ale nie sądziłem, że można być tak fantastycznym człowiekiem. Wygrał wszystko, miał wielką karierę, a mimo to zawsze interesowało go, jak się czujemy, czy czegoś nam nie brakuje i tak dalej.

- Kiedy inni się irytowali, kiedy ja np. popełniałem błąd, on przyklaskiwał i motywował. Po treningu podchodził i podpowiadał, co mogę zrobić lepiej. Zwracał uwagę, że nie zeskanowałem przestrzeni w kluczowym momencie, albo że za wolno podjąłem decyzję. W pierwszej drużynie tylko on miał takie fajne podejście. Nigdy z czymś takim się nie spotkałem.

W obecnym sezonie Bejger zagrał dziewięć meczów w Śląsku Wrocław i strzelił jednego gola.

Więcej o:
Copyright © Agora SA