- Jestem bardzo szczęśliwy w NEC. Kibice traktują mnie tu jak idola i dają mi wiele pozytywnej energii. Kiedy wychodzę na boisko, swoją grą chcę się im za to odpłacić - powiedział obrońca holenderskiego NEC Nijmegen Ivan Marquez.
Były zawodnik Korony Kielce i Cracovii jest jednym z objawień obecnego sezonu Eredivisie. NEC z Marquezem w obronie straciło najmniej goli w lidze (tyle samo, ile AZ i Twente - red.) i przegrało zaledwie jeden mecz w tym sezonie. Jego pozycja jednak nie zachwyca z uwagi na liczbę remisów. W dziewięciu kolejkach NEC aż siedmiokrotnie dzieliło się punktami.
Jeden z wielu remisów padł półtora tygodnia temu w meczu z Feyenoordem (1:1). Marquez strzelił w nim drugiego gola w sezonie i znalazł się w jedenastce kolejki. - To był jeden z lepszych momentów w karierze. Dzięki tej bramce zdobyliśmy punkt, a kibice wracali do domu szczęśliwsi - powiedział Marquez cytowany przez hiszpański "AS".
"Marquez trafił do Holandii przed poprzednim sezonem z Polski. NEC szukało lidera defensywy, ale znalazło kogoś więcej. Kibice klubu pokochali go, a eksperci uważają go za jednego z najlepszych stoperów w lidze" - opisał piłkarza dziennik.
- Rok temu zabrakło nam niewiele, by awansować do europejskich pucharów. W tym roku chcemy zrobić krok naprzód i osiągnąć ten cel. Tu wszyscy stawiają na jakość futbolu. Nawet w NEC chcemy utrzymywać się przy piłce niezależnie od tego, z kim gramy. Ale nie chodzi o posiadanie dla samego posiadania. Mamy konkretny pomysł na grę - opowiedział Marquez.
I dodał: - W Polsce było inaczej. W ogóle się nie spodziewałem, że tam trafię. Liga była zdecydowanie bardziej fizyczna, momentami przypominała bardziej służbę wojskową. Ale było to też cenne doświadczenie. Po raz pierwszy musiałem sobie poradzić poza Hiszpanią.
- Jestem niezwykle szczęśliwy z tego, jak potoczyły się sprawy w Holandii. Moja rodzina jest tu szczęśliwa, poprawiłem język angielski i stałem się lepszym piłkarzem. Wiem, że statystycznie jestem jednym z najlepszych piłkarzy w lidze. To dla mnie wielki powód do dumy. To tylko pokazuje, że dobrze pracuję, ale wiem, że nie mogę na tym poprzestać.
- Mój kontrakt wygasa z końcem sezonu, ale nie wiem jeszcze, co czeka mnie dalej. To nie zależy tylko ode mnie. Chciałbym tu zostać, ale moi agenci rozmawiają z klubem i zobaczymy, co przyniesie czas. Oczywiście z tyłu głowy mam chęć powrotu do Hiszpanii i grę w moim kraju, ale na razie skupiam się na tym, co w Holandii - zakończył Marquez.
Hiszpan trafił do Polski we wrześniu 2018 roku. Pierwsze dwa sezony Marquez spędził w Koronie, w której rozegrał łącznie 48 meczów. W sezonie 2020/21 Hiszpan był zawodnikiem Cracovii. W niej rozegrał 19 spotkań i zdobył Superpuchar Polski.