Legia wygrała z Emrelim. Piłkarz zawieszony przez FIFA. I jeszcze musi płacić

W lutym tego roku Mahir Emreli rozwiązał kontrakt z Legią Warszawa, po tym jak ucierpiał w starciu z kibicami. Na tym problemy ze stołecznym klubem się nie skończyły. Azer przegrał batalię prawną z byłym pracodawcą i musi mu zapłacić zaległą sumę.

Mahir Emreli trafił do Legii Warszawa latem zeszłego roku. Początek przygody Azera ze stołecznym klubem był udany. Zawodnik dobrze spisywał się w europejskich pucharach, ale zarówno on jak i cała drużyna zawodzili w Ekstraklasie, gdzie przez długi czas Legia walczyła o utrzymanie. Z takiego obrotu spraw nie byli zadowoleni kibice, którzy zaatakowali autokar wiozący piłkarzy warszawskiego zespołu po meczu z Wisłą Płock. Wśród poszkodowanych był Emreli. Po tym zdarzeniu nie zamierzał dłużej grać w klubie. 

Zobacz wideo Skandal w ekstraklasie. "Jest na to przyzwolenie"

Emreli zawieszony przez FIFA. Musi zapłacić Legii 100 tysięcy euro

Obie strony nie mogły dojść do porozumienia w sprawie zakończenia współpracy. Po długim czasie napastnik dogadał się z działaczami i w lutym rozwiązał umowę z Legią. Ustalono, że Azer miał zapłacić byłemu pracodawcy 700 tysięcy euro od razu oraz 100 tysięcy euro w ratach. Piłkarz nie zamierzał płacić brakującej sumy i cała sprawa trafiła do FIFA Football Tribunal. Ostatecznie batalię prawną wygrała Legia i Emreli musi uregulować rachunki. FIFA zawiesiła również Azera, dopóki ten nie wypłaci Legii żądanej kwoty. O wszystkim poinformował dyrektor ds. prawnych i administracji sportowej w Legii Warszawa Jakub Laskowski. 

Erling Braut HaalandHaaland ma czas nawet na pomoc sędziemu. Nagranie hitem internetu [WIDEO]

"FIFA nałożyła na Mahira Emreliego zakaz uprawiania jakiejkolwiek czynności sportowej do czasu zapłaty Legii Warszawa całości zaległych należności (istotna kwota). Wcześniej Legia wygrała z zawodnikiem przed FIFA Football Tribunal" - poinformował na Twitterze. 

Emreli po odejściu z Legii został piłkarzem Dynama Zagrzeb. W nowym zespole zawodnika również spotkało nieprzyjemne zajście z kibicami. W marcu tego roku przed meczem Hajduka Split z Dynamem autokar wiozący piłkarzy ze stolicy Chorwacji został obrzucony kamieniami i butelkami przez kibiców Hajduka. 

Więcej tego rodzaju treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Emreli w Dynamie Zagrzeb nie radzi sobie najlepiej. Do tej pory w barwach tego klubu rozegrał 17 meczów, w których strzelił tylko trzy gole. W bieżącym sezonie pojawił się na boisku w pięciu spotkaniach i raz wpisał się na listę strzelców. Dynamo obecnie jest liderem chorwackiej najwyższej ligi i po 11 meczach ma na koncie 31 punktów. Nad drugim Hajdukiem ma 11 punktów przewagi. W Lidze Mistrzów z kolei zajmuje czwarte miejsce w grupie z trzema punktami na koncie. 

DLOGD, Michał KarbownikNiemcy rozpływają się nad Polakiem. "Niesamowicie wszechstronny"

Więcej o: