Dziennikarz TVP zapowiadał hit ekstraklasy. Nagle poprawił okulary. Nieprzypadkowo

W sobotę odbył się hitowy mecz Ekstraklasy pomiędzy Lechem Poznań a Legią Warszawa. Na murawie goli zabrakło, chociaż zwiastowano emocjonujące, piłkarskie starcie. Dziennikarz TVP Adam Krzykowski także zapowiadał to spotkanie na wizji i pozwolił sobie na wymowny gest

Po sieci krąży nagranie wrzucone przez Mateusza Kurzejewskiego z Ministerstwa Obrony Narodowej, który zauważył wymowne ułożenie palców prowadzącego programu "Panorama". Nietrudno domyślić się, komu kibicuje dziennikarz.

Zobacz wideo Łukasz Wiśniewski i Tomasz Fornal skomentowali problemy Jastrzębskiego Węgla z karą od FIVB. "To były kłopoty naszego biura, nie nasze"

"Elka" na antenie TVP. To nie mógł być przypadek

Panorama to polski program informacyjny, emitowany na antenie TVP 2 od 2 września 1991 roku. Piątkowe wydanie programu prowadził Adam Krzykowski, który ze stacją związany jest od 2009 roku i pod koniec emisji pozwolił sobie na wymowny gest. W ramach informacji przekazał on widzom, że sobotnie wydanie "Panoramy" będzie emitowane na antenie TVP Info, ponieważ na "dwójce" zobaczymy transmisję meczu Lech - Legia. Podczas zapowiedzi dziennikarz poprawił okulary za pomocą palców złożonych w "eLkę", która jest symbolem Legii. 

- Panorama jutro o 18.00, ale tylko w TVP Info, w Dwójce bowiem klasyk Lech - Legia. No to cóż, do zobaczenia - słyszymy w opublikowanym na Twitterze przez Mateusza Kurzejewskiego fragmencie.

Kacper Tobiasz - bramkarz Legii WarszawaW bramkarza Legii poleciały butelki. A gracz Lecha zaczął narzekać

Goli nie było, emocji nie zabrakło

Spotkanie pomiędzy Lechem Poznań a Legią Warszawa zakończyło się remisem 0:0. Dla obu zespołów było to pierwsze bezbramkowe starcie w tym sezonie rozgrywek Ekstraklasy. W trakcie meczu nie gole dawały emocję, a m.in. zachowanie kibiców na trybunach i czerwona kartka Artura Jędrzejczyka. Już dwie minuty po rozpoczęciu gry pojawił się dym, który był częścią oprawy kibiców. Sędzia zmuszony był chwilowo przerwać mecz. Później fani Lecha ciskali z trybun butelkami w kierunku bramkarza Legii Kacpra Tobiasza, a arbiter nie zdecydował się na przerwanie meczu. Dużo emocji wzbudziła także druga żółta i w konsekwencji czerwona kartka dla Artura Jędrzejczyka za faul na Mikaelu Ishaku. 

W konsekwencji bezbramkowego remisu Legia Warszawa przestała być liderem Ekstraklasy. Podopieczni Kosty Runjaicia mają 21 punktów, tyle samo co nowy lider, Pogoń Szczecin, ale są klasyfikowanie na drugiej pozycji. Lech Poznań z 15 punktami na koncie zajmuje dziesiąte miejsce w ligowej tabeli.

Więcej o: