Race, butelki i przerwany wywiad. Skandaliczne zachowanie kibiców w Poznaniu

Gorąca atmosfera była między zawodnikami na boisku, ale gęstej atmosfery nie brakowało na trybunach podczas meczu Lecha Poznań z Legią Warszawa. Podczas meczu w stronę bramkarza gości poleciały butelki z trybun.

Mecz Lecha z Legią zakończył się bezbramkowym remisem, ale jak to przy takich spotkaniach bywa, nie zabrakło kontrowersyjnych i skandalicznych sytuacji. Była czerwona kartka, była napięta atmosfera miedzy oboma zespołami i było zachowanie kibiców, które przysporzy sławy temu widowisku.

Zobacz wideo Szczęsny jest maniakiem, siedzi z tabletem i analizuje

Race, butelki, problemy z przeprowadzeniem wywiadu. Gorąco było w trakcie i po meczu Lecha Poznań z Legią Warszawa

Jak to przy okazji hitów polskiej ligi bywa - nie zabrakło rac i pirotechniki na trybunach, które pojawiły się wraz z początkiem spotkania. "Pirotechnika na trybunach z obu stron. I kibice Lecha, i Legii" - napisał dziennikarz TVP Sport, Piotr Kamieniecki.

Po gwizdku na przerwę doszło do przepychanek między zawodnikami obu drużyn, a oliwy do ognia dodał Artur Jędrzejczyk, który w 80. minucie faulował Mikaela Ishaka i wyleciał z boiska po obejrzeniu drugiej kartki.

Kilka minut było jeszcze groźniej, bo w stronę bramkarza Legii Warszawa, Kacper Tobiasz, który zaliczył świetny występ, a pod koniec meczu musiał uważać, żeby nie dostać szklanymi butelkami, które poleciały w jego kierunku z trybun.

Więcej takich informacji znajdziesz na Gazeta.pl

Zamieszanie z bramkarzem "Legionistów" trwało jeszcze po zakończeniu spotkania. Po meczu kibice Lecha nie dali przeprowadzić wywiadu TVP Sport z Tobiaszem, przez co bramkarz i dziennikarz musieli udać się na rozmowę w inną część stadionu.

Po remisie w sobotnim spotkaniu Legia pozostaje liderem z 21. punktami na koncie, a Lech Poznań zajmuje 8. miejsce z dorobkiem 15. punktów. Teraz mistrzów Polski czeka mecz z Hapoelem Beer Sheva w rozgrywkach Ligi Konferencji Europy. To spotkanie odbędzie się w czwartek, 6 października, o 18:45.

Więcej o: