W piątkowy wieczór w Płocku spotkały się dwie drużyny, które w ostatnim czasie miały spore problemy z wygrywaniem swoich meczów. Trzecia w tabeli Wisła, która rozpoczęła sezon od zdobycia 16 punktów w pierwszych sześciu kolejkach, w ostatnich czterech spotkaniach wywalczyła już tylko jeden. W gorszej sytuacji znajdował się Piast, który wprawdzie zdołał wygrać jeden z ostatnich czterech meczów, to w tabeli był dopiero czternasty, mając tyle samo punktów, co znajdująca się w strefie spadkowej Warta Poznań.
Wisła Płock była w tym spotkaniu zespołem lepszym względem bardzo niemrawego w ofensywie Piasta Gliwice. To zespół gospodarzy miał przewagę optyczną, stworzył sobie też dwie bardzo dobre okazje do strzelenia gola w pierwszej połowie. Dwukrotnie jednak świetnie spisał się bramkarz Piasta Gliwice Frantisek Plach, broniąc dwa strzały z bliskiej odległości Łukasza Sekulskiego.
Goście odpowiedzieli bardzo groźną sytuację w końcówce pierwszej części gry. W 42. minucie dośrodkowanie Jakuba Holubka trafiło na głowę Jorge Felixa, ten uderzył "po koźle", ale fantastyczną interwencją popisał się tym razem Krzysztof Kamiński, odbijając piłkę.
W drugiej części obraz gry się nie zmieniał i gospodarze powinni byli objąć prowadzenie w 62. minucie. Sam na sam z bramkarzem Piasta znalazł się Davo, ale znów lepszy okazał się świetnie dysponowany tego dnia Plach.
Piast nie tracił gola za sprawą bardzo dobrej formy swojego bramkarza, ale na kwadrans przed końcem stracił kontuzjowanego lidera Damiana Kądziora, który skręcił staw skokowy i nie był w stanie kontynuować gry. W 80. minucie goście mogli otworzyć wynik za sprawą groźnego centrostrzału Tomasza Mokwy, z którym jednak poradził sobie Kamiński.
Dwie minuty później bardzo bliscy szczęścia byli "Nafciarze", jednak niezbyt czysty strzał z 15 metrów Filipa Lesniaka obił tylko słupek bramki Piasta. Gospodarze dopięli swego dopiero w 88. minucie gry za sprawą rezerwowych, gdy sytuację sam na sam z bramkarzem Piasta zmarnował Milan Kvocera, ale jego strzał skutecznie dobił Marko Kolar i było 1:0 dla Wisły.
Wisła Płock zasłużenie pokonała Piasta Gliwice 1:0 i przerwała serię czterech meczów bez zwycięstwa. Dzięki temu zespół Pavola Stano z 20 punktami awansował na pozycję lidera ekstraklasy, z kolei Piast, mając 11 punktów, jest dopiero piętnasty, tuż nad strefą spadkową.