Tajny mecz Lecha Poznań. Nikt nie chciał się chwalić

Lech Poznań nie marnuje czasu i w przerwie na zmagania reprezentacyjne zorganizował sparing. Wzięły w nim udział pierwsza i druga drużyna klubu. Wynik może jednak niepokoić Johna van den Broma. "Nie ma czym się chwalić" - stwierdził Dawid Dobrasz. To właśnie dziennikarz portalu Meczyki.pl ujawnił informacje o sparingu mistrzów Polski.

Lech Poznań nie może zaliczyć początku sezonu do udanych. Przez długi czas mistrzowie Polski znajdowali się w strefie spadkowej ekstraklasy. Dopiero ostatnie mecze sprawiły, że drużyna Johna van den Broma wyszła z tarapatów. Poznaniacy zajmują siódme miejsce w tabeli z dorobkiem 14 punktów. Nieco lepiej radzą sobie w Lidze Konferencji Europy. Co prawda w 1. rundzie rozgrywek ulegli Villarrealowi 3:4, ale pokazali się z dobrej strony. Natomiast w kolejnym meczu pewnie pokonali 4:1 Austrię Wiedeń.

Zobacz wideo Szczęsny jest maniakiem, siedzi z tabletem i analizuje

Lech Poznań zremisował w sparingu z rezerwami. "Nie ma czym się chwalić"

W ostatnich dniach część piłkarzy Lecha udała się na zgrupowania drużyn narodowych w ramach Ligi Narodów. Zespół opuścił m.in. kapitan Mikael Ishak. John van den Brom nie zamierzał marnować czasu i zorganizował sparing dla zawodników, którzy pozostali w Poznaniu. Po drugiej stronie boiska stanęła drużyna rezerw, która na co dzień rywalizuje w eWinner 2. lidze.

31 sierpnia 2022 r. Mecz PKO BP Ekstraklasy Raków Częstochowa - Pogoń Szczecin 1:0Ostre słowa Papszuna. "Głupi przepis"

Mecz odbył się w zeszłym tygodniu, ale był owiany wielką tajemnicą. Nikt z władz Lecha nie poinformował mediów o jego przebiegu czy wyniku. Do tych informacji dotarł dopiero Dawid Dobrasz. Dziennikarz portalu Meczyki.pl wyjawił, że holenderski szkoleniowiec nie ma zbyt wielu powodów do radości. Jego drużyna tylko zremisowała z rezerwami 1:1. Nie wiadomo jednak, kto pojawił się na boisku i kto zdobył poszczególne bramki. 

Lech nadal nie wydał żadnej oficjalnej informacji na ten temat. Zdaniem Dobrasza może to być spowodowane niesatysfakcjonującym wynikiem. "Nie ma się czym chwalić" - ocenił dziennikarz. W końcu nieco osłabiona pierwsza drużyna zremisowała ze zdecydowanie gorszym zespołem. Drugi zespół Lecha po 11 spotkaniach 2. ligi zajmuje dopiero 15. miejsce w tabeli, a więc ostatnie, które gwarantuje utrzymanie na tym szczeblu rozgrywek. 

Teraz przed mistrzami Polski powrót do rywalizacji w ekstraklasie. W sobotę 1 października klub ze stolicy Wielkopolski podejmie u siebie Legię Warszawę. Początek meczu o godzinie 17:30. Aktualnie oba zespoły są na fali wznoszącej. Piłkarze stołecznej drużyny zajmują pierwsze miejsce w tabeli z dorobkiem 20 punktów.

Więcej informacji na stronie głównej Gazeta.pl

DLOCZWiadomo, kto pokaże mecze ekstraklasy. Wszystko dopięte

Spotkania tych zespołów już od wielu lat elektryzują kibiców w Polsce. Tak jest i tym razem. Doszło już nawet do pierwszych potyczek słownych pomiędzy fanami, o czym więcej pisaliśmy TUTAJ.

Więcej o: