Pogoń mogła zostać liderem, ale nie dała rady. Gol Grosickiego to za mało

Pogoń Szczecin mogła objąć pozycję lidera Ekstraklasy, ale tylko podzieliła się punktami w wyjazdowym meczu z Cracovią. Na bramkę Grosickiego szybko odpowiedział Kallman. Przy Kałuży padł remis 1:1.

Po zwycięstwach Legii Warszawa i Rakowa Częstochowa Pogoń Szczecin spadła na czwarte miejsce w tabeli Ekstraklasy. Wygrana na wyjeździe z Cracovią dawałoby jej pozycję lidera co najmniej do niedzielnego meczu Wisły Płock z Zagłębiem Lubin. Nic dziwnego, że piłkarze trenera Jensa Gustafssona podeszli do meczu 10. kolejki bardzo zmotywowani.

Zobacz wideo TV tego nie pokazała. Kibole kontra ochrona. Bandyci zniszczyli święto piłki

Cracovia i Pogoń nieskuteczne w pierwszej połowie

Goście już na samym początku spotkania mogli objąć prowadzenie. Luka Zahović spóźnił się jednak do centry Kamila Grosickiego i nieczysto trafił w piłkę. Cracovia nie pozostała dłużna i krótko po tym sama mogła otworzyć wynik. Myszor wyłożył do nadbiegającego Michała Rakoczego, a ten z pierwszej piłki uderzył w słupek. Do dobitki zbierał się jeszcze, występujący pierwszy raz w wyjściowej jedenastce od czasu przyjścia z włoskiej Salernitany, Paweł Jaroszyński, ale został zablokowany.

W pierwszej połowie Zahović i Jaroszyński mieli jeszcze po jednej dogodnej sytuacji, ale napastnik pogoni główkował wprost w ręce Karola Niemczyckiego, a obrońca Cracovii świetnie podłączył się z lewej strony, ale jego strzał był niecelny.

Nerwowo zrobiło się po przerwie, kiedy Cracovia ruszyła z kontrą, a przed jej polem karnym po starciu z Loshajem nie podnosił się Jean Carlos. Sędzia przerwał grę, a przy ławkach rezerwowych doszło do awantur. Uraz Brazylijczyka okazał się jednak na tyle poważny, że po kilku minutach doszło do zmiany. Na placu gry pojawił się Michał Kucharczyk.

Gol Pogoni i błyskawiczna odpowiedź gospodarzy

Wynik dopiero w 70. minucie otworzył Kamil Grosicki. Reprezentant Polski wykorzystał zamieszanie po rzucie rożnym i mocnym strzałem pokonał Niemczyckiego. Cracovia szybko się zrewanżowała. Cztery minuty później Florian Loshaj trafił w słupek, a pod bramką Pogoni już czyhał Benjamin Kallman, który skuteczną dobitką doprowadził do wyrównania. Pod koniec meczu Cracovia mogła nawet wyjść na prowadzenie, ale Dante Stipica poradził sobie ze strzałem Patryka Makucha.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl.

Remis 1:1 sprawia, że Pogoń jest aktualnie na trzecim miejscu w tabeli i traci 2 punkty do prowadzącej Legii oraz jeden do drugiego Rakowa. Z kolei piłkarze Cracovii awansowali na szóstą pozycję.

Więcej o: