Wielki powrót do ekstraklasy. Cracovia odzyskuje obrońcę po pięciu latach

Paweł Jaroszyński wrócił do Cracovii. US Salernitana wypożyczyła 27-letniego obrońcę na rok. W umowie między klubami zawarto też opcję wykupu - czytamy w oficjalnym komunikacie Cracovii.

Minęło pięć lat, odkąd Paweł Jaroszyński po raz ostatni zagrał w barwach krakowskiego klubu. W lipcu 2017 roku odszedł z Cracovii do Chievo Werona. Po dwóch latach we Włoszech kupiła go Genoa, ale w niej nie zagrzał nigdy miejsca. Ówczesny szkoleniowiec nie dał mu nawet jednej szansy na murawie. Nie minął miesiąc od transferu i Genoa wypożyczyła Jaroszyńskiego do Salernitany. Rok później do Pescary, a potem znów do Salernitany. W końcu klub z Salerno musiał go wykupić. 

Zobacz wideo Tomek Fornal i Kuba Kochanowski zażartowali z Bartka Kurka. Wszystko nagrał rozbawiony Karol Kłos

Cracovia odzyskuje byłego piłkarza. Jaroszyński wraca na rok z opcją wykupu

Jednakże w obecnej sytuacji Jaroszyński nie otrzymałby zbyt wielu szans na grę. Trener Davide Nicola wyżej ceni Pasquale Mazzocchiego. W składzie jest też Filip Bradarić, który może grać jako lewy obrońca. W związku z tym Jaroszyński jest dopiero na trzecim miejscu w hierarchii.

Polakowi zależało natomiast na regularnych występach. Stąd pomysł odejścia z Salernitany. Od kilku dni media pisały o możliwym powrocie do Cracovii i ten scenariusz stał się faktem. Polski klub oficjalnie potwierdził osiągnięcie porozumienia w środę, 31 sierpnia. 

Jaroszyński dołączył po raz pierwszy do Cracovii w 2011 roku. Występował jeszcze wtedy w klubowych rezerwach. Do pierwszego zespołu dostał się w sezonie 2013/14. Zagrał w 67 meczach (62 w ekstraklasie i pięć w Pucharze Polski). W tamtym czasie otrzymywał też powołania do młodzieżowych reprezentacji Polski. W seniorskiej kadrze nigdy nie zagrał. W Cracovii będzie grał z numerem 4. 

Jaroszyński radził sobie we Włoszech całkiem nieźle. W Serie A i Serie B wystąpił łącznie w 107 meczach, zaliczając trzy asysty. W Salernitanie pojawił się na boisku 64 razy (13 w poprzednim sezonie). Znalazł się w zespole, któremu udało się wywalczyć awans na najwyższy szczebel rozgrywkowy we Włoszech. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.