Widzew Łódź nie radzi sobie najlepiej w pierwszych meczach Ekstraklasy (bilans: wygrana - remis - 3 porażki). A szczególnie słabo idzie mu w spotkaniach rozgrywanych na własnym stadionie (dwie porażki). Jednakże kibice tak długo czekali na powrót na najwyższy szczebel rozgrywek, że wiernie stoją za swoim ulubionym klubem. I dosłownie robią to w najliczniejszym gronie ze wszystkich klubów w lidze.
Pierwszy mecz na własnym stadionie Widzew Łódź przegrał 2:3 z Lechią Gdańsk. To spotkanie z trybun obejrzało 17 202 osoby. Był to najwyższy wynik w kolejce. Szansę na odkupienie beniaminek miał w minionej kolejce z Legią Warszawa. W Łodzi o spotkaniu tym mówiono, jak o derbach. Porównywano do słynnego El Clasico i tak też się przygotowali kibice. Frekwencja była jeszcze większa. Na oficjalnej stronie Widzewa czytamy, że sięgnęła 17 701 osoby. Ale i tym razem Widzew przegrał 1:2. Mimo to prowadzi pod względem średniej liczby kibiców na trybunach w meczach domowych. Wynosi ona 17 452 osoby (w przybliżeniu). W tabeli Ekstraklasy zajmuje zaś 13. miejsce. Dane pochodzą
Więcej treści sportowych znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl
Nie do Widzewa należy jednak jednorazowy rekord frekwencji na polskich stadionach w sezonie 2022/23. Ten w 4. kolejce Ekstraklasy pobili kibice Legii Warszawa. Dokładnie 19 045 osób oglądało rywalizację zespołu Kosty Runjaicia z Piastem Gliwice (2:0). Dużo mniej kibiców przyszło na pierwszy mecz Legii w Warszawie z Zagłębiem Lubin (2:0). Jak podaje portal 90minut.pl, mecz z trybun oglądało go 12 216 osób.
Trzecie miejsce w zestawieniu zajmuje Górnik Zabrze. Mecze tej drużyny średnio ogląda 15 565 osób. Warto jednak podkreślić, że w porównaniu z Widzewem i Legią ma rozegrane o jedno spotkanie więcej na własnym stadionie. Tabelę zamyka z kolei Warta Poznań. Średnia z dwóch meczów wyniosła zaledwie 1 793 osoby. Poniżej przedstawiamy tabelę ze średnią frekwencją wszystkich klubów ekstraklasy. Powstała ona na podstawie danych zebranych z oficjalnych stron klubów oraz WP SportoweFakty.