Doniesienie do prokuratury na prezesa Widzewa po meczu z Legią. "Skandaliczne zachowanie"

Konflikt na linii władze miasta Łódź - władze Widzewa trwa w najlepsze. Spółka zarządzająca stadionem beniaminka Ekstraklasy zapowiedziała doniesienie do prokuratury na prezesa klubu. Zawiadomienie ma dotyczyć organizacji meczu z Legią Warszawa.

Spór władz Łodzi i prezesa Mateusza Dróżdża wybuchł kilka miesięcy temu. Kością niezgody była między innymi loża prezydencka na stadionie Widzewa. Teraz władze obiektu zdecydowały się pójść krok dalej i złożyć donos do prokuratury na Mateusza Dróżdża. Chodzi między innymi o transparenty wywieszone przez kibiców w trakcie meczu z Legią Warszawa.

Zobacz wideo Widzew po ośmiu latach wrócił do ekstraklasy. "Już nigdy nie będzie szedł sam"

Eskalacja konfliktu między miastem a władzami Widzewa Łódź. Prezes klubu podany do prokuratury

W piątek wieczorem Widzew Łódź zmierzył się u siebie z Legią Warszawa. W meczu padł wynik 1:2, a podczas meczu na trybunach pojawiły się transparenty atakujące między innymi prezydent Łodzi Hannę Zdanowską, radnych oraz prezesa Miejskiej Areny Kultury i Sportu. To nie spodobało się zarządcom stadionu.

Więcej artykułów o podobnej treści znajdziesz na portalu Gazeta.pl.

W poniedziałek Miejska Arena Kultury i Sportu w Łodzi wydała oświadczenie, w którym poinformowała o zamiarze złożenia zawiadomienia do prokuratury na prezesa Widzewa Łódź - Mateusza Dróżdża. Zdaniem autorów oświadczenia prezes klubu miał być zaangażowany w przygotowywanie obraźliwych transparentów oraz wywieszanie ich. Dowodem miał być zapis ze stadionowego monitoringu.

Faul Sasy Balicia w meczu Korony z WartąCzerwona kartka w Kielcach już w 12. minucie. Boiskowy bandytyzm

"Zdecydowaliśmy się sprawę skandalicznego zachowania pana Mateusza Dróżdża skierować do prokuratury i ujawnić nagrania z monitoringu. Zawiadomienie dotyczyć będzie m.in. niszczenia mienia, przygotowania i wywieszania szkalujących transparentów oraz zakłócania imprezy masowej. Działania Pana Prezesa mogły doprowadzić do znacznego opóźnienia rozpoczęcia meczu, problemów z wpuszczaniem gości na stadion, utrudnień w pracy służb bezpieczeństwa. Prezes Dróżdż próbował nawet fizycznie blokować wejście do strefy VIP i na stadion. Z tak nieobliczalną i rozchwianą emocjonalnie osobą zwyczajnie nie da się współpracować" - czytamy w oświadczeniu.

Widzew Łódź odpowiada na zarzuty wobec prezesa klubu. "Zapowiadamy podjęcie kroków prawnych"

Również zarząd Widzewa Łódź wystosował oświadczenie, po tym jak zapowiedziano kroki wobec prezesa klubu. "Zarząd Widzewa zawsze na pierwszym miejscu stawia bezpieczeństwo uczestników imprezy masowej. Nigdy żaden z pracowników oraz przedstawicieli Klubu nie dążył do opóźnienia rozpoczęcia imprezy masowej i nie inaczej było 13 sierpnia" - czytamy.

John van den BromVan den Brom nie nie dotrzymał słowa. Nie pojawił się w "Lidze+ Extra"

"W związku z naruszeniem w oświadczeniu i w załączonym do niego wideo dóbr osobistych, informujemy, że zarząd Widzew Łódź S.A. podejmie kroki prawne wobec ich twórców" - dodają władze łódzkiego klubu.

Więcej o: