Trener Lecha sfrustrowany porażką. Nie dotrzymał słowa, a obiecał

Lech Poznań po raz kolejny zawiódł. Mistrzowie Polski doznali już trzeciej ligowej porażki, przegrywając na własnym stadionie 0:1 ze Śląskiem Wrocław. Trener "Kolejorza" John van den Brom nie mógł się pogodzić z tym wynikiem, przez co - pomimo wcześniejszej obietnicy - odmówił wzięcia udziału w magazynie "Liga+ Extra".

Niedzielne spotkanie ze Śląskiem Wrocław miało podobny przebieg jak kilka poprzednich meczów. Lech Poznań dominował i stworzył sobie wiele okazji bramkowych, ale ostatecznie to goście byli skuteczniejsi i po bramce Petra Schwarza w 26. minucie wygrali 1:0. John van den Brom nie mógł się pogodzić z porażką.

Zobacz wideo W Lechu Poznań mówią o rewolucji. Nowy trener przeciwieństwem Skorży [Sport.pl LIVE]

Szefostwo Lecha PoznańLech na dnie. Trzecia porażka z rzędu mistrzów Polski

Van den Brom nie udzielił wywiadu po meczu

Po końcowym gwizdku trener Lecha Poznań nie dotrzymał słowa i odmówił rozmowy w magazynie "Liga+ Extra" z dziennikarzem Canal+ Żelisławem Żyżyńskim. Holender wcześniej zapowiedział, że pojawi się po meczu w celu podzielenia się swoimi wrażeniami, ale ostatecznie do tego nie doszło.

- Rozmowę mieliśmy potwierdzoną trzy dni temu. Ja jeszcze dzisiaj, przed meczem, porozmawiałem z trenerem van den Bromem i zapytałem, czy po spotkaniu się widzimy i porozmawiamy pięć minut, pójdzie do szatni lub do niej wróci. Odpowiedział - tak, jak najbardziej - powiedział Żyżyński.

Następnie dziennikarz opisał, że Holender "był załamany, stał przez 2-3 minuty w bezruchu, wpatrzony w piłkarzy, którzy poszli pod Kocioł, aby tam wysłuchać skandowania kibiców, że nie są zadowoleni z ich gry". Następnie van den Brom "huknął pięścią w ławkę i poszedł do zawodników". - Wtedy uznałem, że mogę do niego już podejść. Chciałem tylko potwierdzić, czy mam na niego poczekać aż wyjdzie z szatni, ale powiedział mi, że nie będzie żadnej rozmowy - dodał dziennikarz.

Fatalny początek sezonu Lecha Poznań

To kolejny już w tym sezonie mecz Lecha Poznań, po którym kibice mają prawo czuć olbrzymie niezadowolenie. Jak dotąd mistrz Polski wygrał tylko trzy spotkania, ale jedynie w europejskich rozgrywkach - 1:0 z Karabachem Agdam w pierwszej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów, 5:0 z Dinamo Batumi i 4:1 po dogrywce z Vikingurem Reykjavik w eliminacjach Ligi Konferencji Europy.

Maciej SkorżaLech nie wierzył Skorży. Asystent mówi wprost. "Dopatrywano się drugiego dna"

Jeśli chodzi o rozgrywki Ekstraklasy, Lech zaczął najgorzej jak tylko mógł. Po czterech kolejkach zajmuje ostatnie miejsce w tabeli z dorobkiem zaledwie jednego punktu po remisie 1:1 z Zagłębiem Lubin. W XXI wieku drużyna z Poznania gorzej zaczęła sezon tylko raz - w 2016 roku po czterech kolejkach również miała jeden punkt, a przy tym bilans bramkowy 1:8 (obecnie 2:7).

Więcej o: