"Widzew tylko w drugiej połowie wyszedł na boisko". Komentarze po klasyku z Legią

W najciekawszym meczu piątej kolejki Ekstraklasy Legia Warszawa pokonała na wyjeździe 2:1 ekipę Widzewa Łódź. Po spotkaniu w sieci pojawiło się mnóstwo komentarzy dotyczących postawy obu drużyn czy decyzji sędziego. "Był spalony?" - zapytał ironicznie Zbigniew Boniek.

Kibice Ekstraklasy czekali na pojedynek Widzewa z Legią bardzo długo, bo aż prawie dziewięć lat. Po raz ostatni do meczu obu drużyn doszło w listopadzie 2013 roku i wówczas w Łodzi stołeczny zespół wygrał 1:0 po trafieniu Tomasza Jodłowca. Łodzianie jako beniaminek nie zamierzali jednak się poddawać.

Zobacz wideo Widzew po ośmiu latach wrócił do ekstraklasy. "Już nigdy nie będzie szedł sam"

Widzew zdobył gola w 99. minucie, ale to Legia cieszy się ze zwycięstwaWidzew zdobył gola w 99. minucie, ale to Legia cieszy się ze zwycięstwa

Dwa gole Legii do przerwy wystarczyły

Pierwsza połowa stanęła pod znakiem przewagi Legii. Drużyna Kosty Runjaicia co prawda nie stworzyła sobie wielu dogodnych sytuacji bramkowych, ale prezentowała lepszy styl, a przy tym nie pozwalała gospodarzom na wypracowanie zbyt wielu okazji pod bramką strzeżoną przez Kacpra Tobiasza.

W ostatnim kwadransie pierwszej części goście wyprowadzili dwa skuteczne ciosy. W 30. minucie Ernest Muci dograł do Mattiasa Johanssona, a ten precyzyjnym uderzeniem dał Legii prowadzenie. W 42. minucie rezultat na 2:0 do przerwy ustalił Bartosz Kapustka, wykorzystując drugie dobre podanie w tym meczu Ernesta Muciego.

W drugiej części Widzew co prawda częściej pojawiał się na połowie Legii, jednak to właśnie goście byli bardziej konkretni pod bramką rywala. Najlepszą okazję do strzelenia gola miał natomiast Patryk Stępiński - obrońca łódzkiego zespołu trafił do siatki w 75. minucie, ale sędziowie nie uznali gola z uwagi na pozycję spaloną. Bramkę udało się za to zdobyć w dziewiątej minucie doliczonego czasu gry, kiedy to Patryk Lipski wykorzystał dogranie od Karola Danielaka. Mecz zakończył się wynikiem 1:2.

"Wygrała jakość"

"Jak na to, że Legia była dzisiaj na boisku tylko w pierwszej połowie, to całkiem dobry wynik" - napisał po spotkaniu Konrad Ferszter. Nieco inaczej mecz widział Łukasz Grabowski. "Zasłużona wygrana Legii. Po prostu była zespołem bardziej dojrzałym. No i zagrała dwie połowy, bo Widzew tylko w drugiej wyszedł na boisko" - skomentował.

"Za drugą połowę Widzew zasłużył na gola, a Rose nie ma co się czepiać - wytrzymał 90 minut z żółtkiem na koncie, więc zawalenie bramki w ostatniej akcji to i tak najmniejszy przypał, jaki mógł odstawić" - zauważył Szymon Janczyk. "Wygrała jakość. Różnica w zespołach było aż nadto widoczna. Najgorsza pierwsza połowa Widzewa od meczu z Resovią. Nadal nie rozumiem jak można było uznać bramkę na 0:2 dla Legii" - napisał na Twitterze Marcin Guzewicz.

Ręka Josue w meczu Widzew - LegiaGol Legii wywołał kontrowersje. Nawet z trybun widać było "rękę". Marciniak wyjaśnił

Na komentarz po meczu pokusił się również Zbigniew Boniek. Były prezes PZPN odniósł się do sytuacji, w której sędziowie nie uznali gola Patryka Stępińskiego. "Był spalony?" - krótko sprowokował dyskusję.

Więcej o: