Hanca przeżywa rodzinny dramat. "Najlepsza decyzja dla wszystkich"

Sergiu Hanca przeniósł się z Cracovii do rumuńskiej Universitatei Craiovia. Główną przyczyną odejścia kapitana z krakowskiego klubu były problemy rodzinne. Jego żona jest w piątym miesiącu ciąży, która jest zagrożona. Hanca w wywiadzie dla Weszło.com szczerze opowiedział o trudnej sytuacji rodzinnej.

Wszystko zaczęło się w połowie lipca. Wówczas małżonka Sergio Hanki poinformowała za pośrednictwem mediów społecznościowych o zagrożonej ciąży. Dwa tygodnie później piłkarz rozwiązał kontrakt z Cracovią i przeniósł się do ojczyzny, aby móc opiekować się żoną. Obrońca tym razem wybrał rodzinę, a nie karierę, co wyznał w wywiadzie z portalem Weszło.com.

Zobacz wideo "Nuevo tridente". Barcelona buduje magiczne trio w ataku. Lewandowski na szpicy [Sport.pl LIVE]

Rodzinna tragedia Sergio Hanki. Musiał wrócić do ojczyzny, aby być z żoną. "Transfer pomaga mi znaleźć balans"

"Lekarz powiedział mi, że muszę być pod obserwacją i leczeniem, ponieważ ryzykuję utratę nerki i przedwczesny poród. Sytuacja jest bardzo trudna, jestem w piątym miesiącu ciąży i istnieje ryzyko, że ja i dziecko nie przeżyjemy. Aby leczenie się powiodło, potrzebuję spokoju w moim życiu" - poinformowała dwa tygodnie temu Andreea Hanca, żona byłego już stopera Cracovii.

Więcej artykułów o podobnej treści znajdziesz na portalu Gazeta.pl

Teraz, kilka dni po przejściu z Cracovii do ligi rumuńskiej, do sprawy odniósł się sam Sergiu Hanca, który wyznał, że musiał wybrać między rodziną i karierą. - W życiu są chwile, gdy musisz wybierać pomiędzy rodziną i karierą. Do tej pory zawsze wybierałem karierę. Transfer do Universitatei Craiovia pomaga mi znaleźć balans pomiędzy tymi dwoma materiami. Moja żona jest tu ze mną, znajduje się pod obserwacją, mamy tu lekarza i prywatny szpital, który jest do naszej dyspozycji 24/7.

Artur Boruc podczas meczu Legia Warszawa - Celtic Glasgow. To ostatni, pożegnalny mecz kończącego karierę bramkarza. Warszawa, 20 lipca 2022 r.Legia pikuje. Radović wskazuje winnego. "Największą winę ponosi dyrektor"

- Porozmawiałem z trenerem i profesorem. Powiedzieli, że rozumieją moją sytuację i okażą mi wsparcie, nawet jeśli będzie to oznaczało, że będę musiał być blisko rodziny. Myślę, że to najlepsza decyzja dla wszystkich, bo pozostanie w Cracovii bez czystej głowy nikomu by nie pomogło - podkreślił Hanca.

Hanca żałuje, że musiał odejść. "Kocham Cracovię"

Hanca wyznał, że chciał w Krakowie zakończyć karierę. Gdyby nie problemy zdrowotne żony Rumun dalej grałby w Ekstraklasie. - Kiedy przedłużałem swój kontrakt, to dlatego, że kocham Cracovię. Chciałem zakończyć tu swoją karierę i zamieszkać w Krakowie na dłużej.

Raków idzie na transferowy rekord. Tyle za Polaka jeszcze nie zapłaciliRaków idzie na transferowy rekord. Tyle za Polaka jeszcze nie zapłacili

Cracovia zdecydowała się na wypuszczenie Hanki bez sumy odstępnego. Piłkarz jest za to bardzo wdzięczny władzom klubu. - Jestem za to Cracovii bardzo wdzięczny, szczególnie profesorowi. Przy moim transferze to on decydował.

Więcej o: