Podczas letniego okna Legia jak dotąd dokonała sześciu istotnych transferów. Z Werderu Brema na stałe sprowadziła Maika Nawrockiego, a do tego klub zasilili Makana Baku z Göztepe, Paweł Wszołek z Unionu Berlin, Blaz Kramer z FC Zurich, Robert Pich ze Śląska Wrocław i Dominik Hładun z Zagłębia Lubin.
Pozytywne zdanie na temat dotychczasowych ruchów Legii na rynku transferowym ma jej były trener Aleksandar Vuković. Serb od dłuższego czasu zapowiadał, że wzmocnienia będą konieczne, aby drużyna w nadchodzącym sezonie mogła zmazać plamę po poprzednich rozgrywkach. - Uważam, że to okno jest rozgrywane w Legii naprawdę rozsądnie - stwierdził w rozmowie z "Przeglądem Sportowym".
Sporo dyskusji wzbudziło zwłaszcza sprowadzenie 33-letniego Roberta Picha, jednak Vuković stanął w jego obronie. - Niektóre ruchy nie są oczywiste, ale powinny być korzystne. Dziś ten transfer jest krytykowany, a sądzę, że w wielu momentach Słowak będzie przydatny - ocenił.
Za transfery w Legii Warszawa odpowiedzialny jest Jacek Zieliński. Jego praca również przypadła do gustu Vukoviciowi. - Odkąd pojawił się w Legii, było jasne, że wszystko będzie szło właśnie w takim kierunku. Oczywiście, że można mieć ogromne ambicje, życzenia, ale trzeba się obracać w ramach pewnych możliwości finansowych, które nie są nieograniczone - dodał.
Więcej treści sportowych znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl
Vuković zwrócił również uwagę na fakt, że "transfery często są grą pod publiczkę". Jego zdaniem stołeczny zespół powinien znacznie więcej pokazywać na boisku, niż poprzez działalność na rynku transferowym.
Od momentu zakończenia poprzedniego sezonu Vuković nie związał się z żadnym klubem. Serb otrzymał propozycję z Partizana Belgrad, ale ją odrzucił. Był też jednym z kandydatów do objęcia cypryjskiego Anorthosisu Famagusta, jednak i w tym przypadku się nie zdecydował.
Legia Warszawa zainauguruje nowy sezon ekstraklasy w sobotę 16 lipca. O godzinie 20:00 zespół prowadzony przez Kostę Runjaica zagra na wyjeździe z Koroną Kielce.