Filip Marchwiński z nową umową. To może być jego ostatnia szansa

Filip Marchwiński zostaje w Lechu Poznań. 20-letni napastnik, który w ostatnim czasie rozczarowywał, przedłużył umowę z klubem do czerwca 2024 roku.

Filip Marchwiński miał być pierwszym wychowankiem, którego Lech Poznań sprzeda za ponad 10 milionów euro. Zawodnik uchodził za wielki talent, zachwycał w akademii, miał mocne wejście do pierwszej drużyny, a w 2019 roku "The Guardian" umieścił go na liście 60 największych talentów.

Zobacz wideo Rozmowa z Christianem Falkiem z Bilda o transferze Roberta Lewandowskiego

Marchwiński zadebiutował w ekstraklasie w 2018 roku. Już w pierwszym meczu 16-letni wówczas zawodnik zdobył bramkę w spotkaniu z Zagłębiem Sosnowiec (6:0). W tym samym sezonie Marchwiński strzelił jeszcze jednego gola. I to nie byle jakiego, bo w meczu z Legią Warszawa, która dała Lechowi zwycięstwo 1:0. To wszystko sprawiło, że nastolatkiem zainteresowały się wielkie europejskie kluby.

Kariera 20-latka nie potoczyła się jednak zgodnie z planem. Marchwiński w minionych latach nie rozwinął się, jak oczekiwano i nie grał na dobrym poziomie. Zamiast o zainteresowaniu Juventusu, Borussii Dortmund czy Arsenalu, zdecydowanie częściej zastanawiano się nad jego przyszłością w Lechu.

Presnel Kimpembe, Kalidou Koulibaly, Nathan AkeRewolucja w obronie Chelsea. Może dojść aż trzech nowych stoperów

W ostatnich trzech sezonach Marchwiński wystąpił w 78 meczach pierwszej drużyny i strzelił tylko siedem goli. Co istotne, z biegiem czasu coraz częściej wchodził tylko na końcówki spotkań. Najlepiej obrazuje to zeszły sezon. Marchwiński w pierwszym zespole wystąpił w 23 meczach, przebywając na boisku przez 436 minut. W drugoligowych rezerwach zagrał tylko sześć razy, ale na boisku był o godzinę dłużej.

Marchwiński zostaje w Lechu

Kiepska dyspozycja Marchwińskiego sprawiła, że jego przyszłość w Lechu stanęła pod znakiem zapytania. Zwłaszcza że jego kontrakt obowiązywał tylko do końca czerwca przyszłego roku. Poznaniacy zaufali jednak zawodnikowi i w czwartek ogłosili przedłużenie umowy do czerwca 2024 roku.

- Filip wchodzi w wiek piłkarski, kiedy nasi wychowankowie zaczynali stanowić o sile pierwszego zespołu Lecha. Liczymy, że zrobi kolejny krok w swoim rozwoju i obecnie zebrane doświadczenie pozwoli mu na przebicie się do pierwszej jedenastki - powiedział dyrektor sportowy Lecha, Tomasz Rząsa.

Rosjanie reagują na oskarżenie Karacewa. Rosjanie reagują na oskarżenie Karacewa. "To jakaś prowokacja"

- Wiem, że wchodzę w taki wiek i w taki moment w swojej przygodzie, że muszę brać więcej odpowiedzialności za to co się dzieje i czuję, że jestem na to gotowy. Jestem świadomy tego co mnie czeka i chcę dać zespołowi wszystko, co najlepsze, dla klubu i dla kibiców - stwierdził Marchwiński.

Chociaż klub dodał otuchy młodemu zawodnikowi, to zaledwie roczne przedłużenie kontraktu trudno odbierać inaczej, jak ostatnią szansę na pokazanie pełni umiejętności.

Więcej o: