Media: Lech wycenił Ishaka. "Negocjacje w martwym punkcie"

St. Pauli stara się o Mikaela Ishaka, ale Lech Poznań nie odda łatwo swojego najlepszego strzelca. Niemieckie media informują, ile mistrzowie Polski żądają za swoją gwiazdę. Zdradzają też, że napastnik ma inne oferty.

Lech Poznań jest krok bliżej od awansu do drugiej rundy eliminacji Ligi Mistrzów. Zespół prowadzony przez Johna van den Broma wygrał 1:0 z Karabachem Agdam po bramce Mikaela Ishaka z 41. minuty. Tym samym mistrz Polski jest bliski zapewnienia sobie awansu do drugiej rundy, gdzie zmierzyłby się ze szwajcarskim FC Zurich. 

Zobacz wideo Dlaczego piłkarze tak dużo zarabiają?

Fameyeh był blisko LegiiReprezentant Ghany był jedną nogą w Legii. Ostatecznie wybrał Rosję

Niemiecki dziennik "Hamburger Morgenpost" poinformował, że St. Pauli desperacko poszukuje środkowego napastnika i jest zainteresowany Mikaelem Ishakiem, występującym w Lechu Poznań. Zespół prowadzony przez Timo Schultza potrzebuje wysokiego napastnika po tym, jak Daniel-Kofi Kyereh odszedł za 4,5 miliona euro do Freiburga, a Guido Burgstaller dołączył do Rapidu Wiedeń, które zapłaciło pół miliona euro.

St. Pauli walczy o Mikaela Ishaka. Ale Lech żąda sporej kwoty

Powrót Ishaka do 2. Bundesligi, skąd zresztą przyszedł do Lecha, zdaje się mało prawdopodobny. Lech nie będzie chciał oddać największej gwiazdy i kapitana w trakcie walki o europejskie puchary. Dobra oferta mogłaby zmienić zdanie włodarzy Lecha. A co to znaczy "dobra oferta"? "Hamburger Morgenpost" podał konkretną kwotę i napisał, jak wyglądają rozmowy w tej sprawie. Dowiadujemy się też o nowym kierunku, skąd napływają oferty dla Ishaka.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

"Negocjacje utknęły w martwym punkcie ze względów finansowych – klub z Ekstraklasy nie chce pozwolić napastnikowi łatwo odejść, a czterokrotny reprezentant Szwecji jest też kuszony lukratywnymi ofertami z regionu Arabii Saudyjskiej" – czytamy.

Piotr Nowak - był trener Jagiellonii BiałystokNowak biegał po parkingu za piłkarzami Jagiellonii. "Kulminacja niechęci drużyny"

"Za Ishaka, którego kontrakt obowiązuje do 2023 roku, należałoby zapłacić opłatę transferową i według doniesień Lech Poznań nie zadowoli się małą kwotą. Wartość rynkowa Ishaka szacowana jest obecnie na 3 miliony euro, za niższą kwotę klub raczej będzie mieć trudności z wyrwaniem Szweda z Polski - FCSP nigdy nie zapłaciło za zawodnika takiej kwoty" – przypominają dziennikarze. Najwięcej zapłacono za Ugura Incemana i to w 2001 roku – 1,38 miliona euro. Co ciekawe, "Hamburger Morgenpost" twierdzi, że Ishak mógłby być nawet zainteresowany przenosinami, ale na przeszkodzie stoi właśnie Lech Poznań.

Mikael Ishak dla mistrzów Polski zagrał łącznie w 66 spotkaniach, w których zdobył 38 bramek i zanotował siedem asyst. 29-latek zakończył poprzedni sezon Ekstraklasy z 18 trafieniami i przegrał w klasyfikacji najlepszych strzelców zaledwie o dwa gole z Ivim Lopezem, piłkarzem Rakowa Częstochowa.

Jasur JakszibojewLegia pożegnała "piłkarza widmo". Jeden z najbardziej absurdalnych transferów

Więcej o: