Prawa telewizyjne do ekstraklasy. 300 mln za sezon. Tylko jedna stacja złożyła ofertę

- Ekstraklasa zostanie na kolejne lata w Canal+ - informuje portal Weszło. Nowy kontrakt ma zostać podpisany na cztery lata i opiewać na rekordowe 300 milionów złotych za sezon.

To miała być bardzo zacięta walka o prawa do pokazywania piłkarskiej ekstraklasy w latach 2023-2027. Do przetargu miały stanąć dotychczasowy nadawca Canal+, a także TVP, Polsat i platforma Viaplay. Szczególnie ostatni z "graczy" miał dawać pewność, że nowy kontrakt będzie ponownie rekordowy.

Zobacz wideo Dlaczego piłkarze tak dużo zarabiają?

Weszło: Ekstraklasa zostaje w Canal+. Rekordowy kontrakt na lata 2023-27

Jak informuje jednak portal Weszło, w tym temacie jest już wszystko jasne. I rewolucji na rynku praw telewizyjnych tym razem nie będzie, bo ekstraklasa ma do 2027 roku pozostać w Canal+. Wszystko dlatego, że niespodziewanie tylko C+ zdecydowało się złożyć ofertę w przetargu.

Mimo to kontrakt i tak będzie rekordowy. Dotychczas ekstraklasa otrzymywała od Canal+ i posiadacza sublicencji TVP 240 milionów złotych za sezon, tym razem kwota ma przekroczyć 300 milionów złotych. 

Bartosz Kapustka po meczu z Leicester: Docenili naszą drużynęKapustka wciąż marzy o wyjeździe na MŚ do Kataru. "Goni mundial"

I o ile szanse TVP oraz Polsatu na przejęcie najważniejszych piłkarskich rozgrywek w Polsce były niewielkie, tak zaskoczeniem może być fakt, ze ostatecznie do rywalizacji nie przystąpił skandynawski NENT Group, posiadacz platformy Viaplay.

"Wynika to z faktu, że od początku procesu przetargowego Canal+ wykazywał największa determinację. To władze tej stacji spotykały się z klubami. Mówi się, że w związku ze spodziewaną rekordową ofertą konkurencji w Viaplay uznano, że ich propozycja stoi na straconej pozycji i dlatego ostatecznie nie wystartowali do walki" - tłumaczy ten fakt Weszło. 

Na oficjalne potwierdzenie tej informacji możemy jednak poczekać jeszcze kilka tygodni. Wszystko dlatego, że póki co zostały ustalone jedyne warunki brzegowe umowy, a teraz obie strony przystąpią do negocjacji ws. jej ostatecznego kształtu.

Więcej o: