Łukasz Zwoliński może pożegnać się z ekstraklasą. Dwie oferty z zagranicy

Łukasz Zwoliński może niebawem opuścić Ekstraklasę. Lechia Gdańsk otrzymała oferty za napastnika z dwóch zagranicznych klubów Hapoelu Beer Szewa oraz MOL Fehervar. Klub jednak zdecydował się odrzucić obie propozycje.

Za Łukaszem Zwolińskim udany sezon. 29-latek zdobył w Ekstraklasie 14 bramek, a jego Lechia ukończyła rywalizację na czwartym miejscu w tabeli i awansowała do europejskich pucharów. Nie dziwi więc fakt, że napastnik wzbudził zainteresowanie zagranicznych zespołów.

Zobacz wideo Wypowiedź Kamila Glika po meczu z Holandią. "Poświęciłem nawet Serie A, żeby pojechać na mundial"

Lechia straci napastnika? Drugi najskuteczniejszy Polak wzbudza zainteresowanie

Zwoliński w ubiegłym sezonie był drugim najskuteczniejszym Polakiem w ekstraklasie. Lepszy od zawodnika Lechii Gdańsk był tylko Karol Angielski, który miał na swoim koncie 18 bramek. 

Więcej artykułów o podobnej treści znajdziesz na portalu Gazeta.pl.

Dobra forma 29-letniego napastnika sprawiła, że do Gdańska zaczęły spływać za niego oferty. Jak podaje portal Meczyki.pl  Lechia otrzymała oferty z ligi izraelskiej oraz węgierskiej. Hapoel Beer Szewa zaoferował gdańskiemu klubowi za napastnika 650 tysięcy euro, a MOL Fehervar 700 tysięcy euro. Obie oferty zostały odrzucone przez władze Lechii.

Koldo ObietaOficjalnie: Miedź ma nowego napastnika. Obieta sam chciał grać w Polsce

Niewykluczone jednak, że w przyszłości gdański klub zaakceptuje ofertę za 29-letniego napastnika. Wszystko zależy od tego, czy będzie ona korzystna finansowa. Na ten moment jednak Zwoliński trenuje z Lechią w Cetniewie i nie zanosi się na transfer.

Zwoliński nie jest pierwszy. Węgrowie chcieli Lopeza

Łukasz Zwoliński nie jest pierwszym zawodnikiem z Ekstraklasy, którego chciały w swoim zespole władze MOL Fehervar. Wcześniej Węgrowie złożyli ofertę 1,5 miliona euro za Iviego Lopeza. Hiszpan jest jednak zbyt istotnym ogniwem w zespole Rakowa Częstochowa i klub odrzucił tę propozycję.

Robert Pich był na liście życzeń Widzewa przygotowanej przez Rafała Pawlaka. Zostaje jednak w Śląsku WrocławRobert Pich trafi do Legii. "Transfer nieoczywisty"

Więcej o: