Piłkarz Legii oczerniony bezpodstawnie. Komisja Etyki stanęła po jego stronie

Szwedzka Komisja Etyki Mediów stanęła po stronie Mattiasa Johanssona, który kilka miesięcy temu został oczerniony przez dziennik "Aftonbladet". W artykule zarzucono piłkarzowi Legii Warszawa organizowanie libacji w wynajętym domu nad Zalewem Zegrzyńskim. - Uważam, że gazeta potraktowała piłkarza w sposób nieakceptowalny i bez poszanowania prawa - stwierdził szwedzki Rzecznik ds. Mediów.

W październiku ubiegłego roku szwedzki dziennik „Aftonbladet" opublikował artykuł, którego negatywnym bohaterem został Mattias Johansson, a więc piłkarz Legii Warszawa. 30-latkowi zarzucono, że był on jednym z organizatorów imprezy, która odbyła się pod Warszawą. Szwedzi tym samym odnieśli się do informacji podawanych przez niektóre polskie media. Wynikało z nich, że Johansson może być jednym z zawodników, który ma zły wpływ na resztę drużyny.

Zobacz wideo Szpilka: Czułem, że mój cios siadł na głowę. Radczenko zrobił takie oczy

Szwedzka Komisja Etyki Mediów staje po stronie Mattiasa Johanssona. "Aftonbladet" oczerniła go bezpodstawnie

Sytuacja miała miejsce krótko po zwolnieniu Czesława Michniewicza. Wcześniej zawiesił on kilku piłkarzy, w tym właśnie Johanssona. Miało to być spowodowane ich niesportowym zachowaniem. "Kilku z zespołu znaleziono na podłodze" - brzmiał tytuł artykułu przygotowanego przez "Aftonbladet". Na zdjęciach obok widać było natomiast częściowo rozebranego piłkarza i kilka szklanek piwa. "Reprezentant Szwecji wyróżniony w skandalu" - pisali dalej szwedzcy dziennikarze. 

Maciej RybusRybus nie jedzie na mundial. Ostateczna decyzja Michniewicza

Mattias Johansson postanowił walczyć o swoje dobre imię i zgłosił artykuł do szwedzkiej Komisji Etyki Mediów. Ta przeprowadziła śledztwo, którego wyniki poznaliśmy w ostatnich dniach. Wzięto stronę piłkarza i potępiono postępowania dziennikarzy "Aftonbladet", którzy, jak się okazało, nie próbowali nawet zweryfikować swoich informacji u samego bohatera artykułu. Skontaktowali się z graczem Legii dopiero kilka godzin po opublikowaniu materiału. Wówczas reporter przeprosił piłkarza. Gazeta odmówiła jednak opublikowania oficjalnych przeprosin. 

"Dokumentacja do publikacji była niepełna. Ponadto informacja została opublikowana bez oddania głosu Johanssonowi, który nie miał możliwości odpowiedzi na krytykę skierowaną pod jego adresem. Dlatego uważamy, że "Aftonbladet" naruszył dobre praktyki dziennikarskie" - napisano w oświadczeniu Komisji Etyki Mediów, które pojawiło się na stronie internetowej "Aftonbladet".

"Biorąc pod uwagę fakt, że informacja była szkodliwa dla Mattiasa Johanssona oraz brakowało dowodów, że opisana sytuacja miała miejsce, uważam, że gazeta potraktowała piłkarza w sposób nieakceptowalny i bez poszanowania prawa. Fakt, że później dano Johanssonowi prawo do odpowiedzi nie zmienia mojej oceny, że gazeta jest winna" - podkreślił szwedzki Rzecznik ds. Mediów. 

Paredes i Messi"Messi chciał mnie zabić". Paredes mówi o upokarzającym wieczorze w Paryżu

Więcej o: