Legia Warszawa pożegnała się z Aleksandarem Vukoviciem po ostatnim meczu w minionym sezonie ekstraklasy. Niedługo później klub poinformował o podpisaniu kontraktu z Kostą Runjaiciem, który z kolei odszedł z Pogoni Szczecin. Szkoleniowiec związał się z Legią dwuletnią umową. Runjaić może zaliczyć swój debiut do udanych, choć rywal był z niższej półki. Chojniczanka Chojnice, z którą grała Legia Warszawa, występuje na co dzień na poziomie II ligi.
Legia Warszawa od samego początku przejęła inicjatywę nad meczem. Piłkarze Kosty Runjaicia starali się atakować, co poskutkowało już w 6. minucie. Wtedy pierwszego gola płaskim strzałem w róg bramki zdobył Josue. Na kolejną bramkę czekaliśmy ponad 20 minut. Dokładnie w 30. minucie Bartosz Kapustka otrzymał piłkę na wysokości 26 metra. Obrócił się z nią i skierował w stronę bramki. Następnie oddał techniczny strzał zza pola karnego, a piłka wpadła do bramki "za kołnierz" bramkarza Chojniczanki Chojnice. Trzeciego gola strzelił Maciej Rosołek.
Więcej treści sportowych znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl
To bardzo dobra wiadomość nie tylko dla samego Kapustki, ale też Czesława Michniewicza. To selekcjoner reprezentacji Polski prowadził Legię, gdy napastnik wrócił na Łazienkowską. Wielokrotnie wypowiadał się też o Kapustce w wywiadach. W jednym z nich wspominał, że 25-latek byłby idealnym zastępcą w reprezentacji Polski dla kontuzjowanego Jakuba Modera. - Jeśli nie będzie Modera, to są: Kapustka, Jagiełło, Kozłowski. To są wszyscy zawodnicy na tę samą pozycję - wymieniał trener.
Ostatnie tygodnie w ekstraklasie nie były zbyt udane dla Kapustki. Piłkarz przez dziewięć miesięcy leczył kontuzję. Do gry wrócił w kwietniu, ale nie zagrał w każdym meczu. Załapał się za to na ostatni mecz w ekstraklasie, w którym Legia grała z Cracovią.