Dziekanowski uderza w Legię. Niezrozumiałe dwa transfery. "Nie dociera do mnie"

Dariusz Dziekanowski w swoim felietonie dla "Przeglądu Sportowego" skrytykował Legię Warszawa. Byłemu reprezentantowi Polski nie podoba się polityka transferowa klubu. Chodzi o próby sprowadzenia Pedro Tiby przy jednoczesnym odpuszczeniu Szymona Włodarczyka.

Legia Warszawa ma za sobą fatalny sezon. Stołeczna ekipa, która broniła tytułu mistrza Polski, zakończyła rozgrywki na 10. miejscu. Odpadła też z Pucharu Polski, więc w następnym sezonie nie zagra w europejskich pucharach. Legia szuka więc wzmocnień, aby w kolejnych rozgrywkach podjąć walkę o odzyskanie mistrzowskiego tytułu.

Zobacz wideo Vuković nie może narzekać na brak ofert. "Z odbieraniem telefonu nie mam problemu"

Jędrzejczyk ostro o sezonie Legii. Jędrzejczyk ostro o sezonie Legii. "K...a, jak tak dalej pójdzie"

Dziekanowski uderza w transfery Legii. "Niezrozumiałe"

W ostatnich dniach głośno jest o tym, że Legia może zakontraktować aktualnego piłkarza Lecha Poznań, Pedro Tibę. 34-letni Portugalczyk od lipca będzie wolnym zawodnikiem. Miał już przejść nawet testy medyczne, ale sprawa transferu jeszcze się przeciąga, ponieważ obie strony ustalają jeszcze szczegóły. Tiba w minionym sezonie rozegrał 27 spotkań w barwach nowego mistrza Polski. Pomocnik zdobył jednego gola i zanotował jedną asystę. W Lechu Poznań występował od 2018 roku. 

Takiego ruchu nie rozumie były piłkarz Legii Warszawa Dariusz Dziekanowski. "Zdumiewające, że po chylącego się ku końcowi kariery piłkarza zamierza sięgnąć inna drużyna z mistrzowskimi ambicjami, czyli Legia. To wskazuje na jakąś ogromną desperację w ekipie z Łazienkowskiej. Co ciekawe, mniej więcej w tym samym czasie, gdy wychodzi informacja o zainteresowaniu Legii Tibą, dowiadujemy się, że z Łazienkowskiej odchodzi wychowanek, czyli 19-letni Szymon Włodarczyk" – pisze na łamach "Przeglądu Sportowego".

Kielce, 29.05.2022. Finał baraży o awans do ekstraklasy piłki nożnej: Korona Kielce - Chrobry Głogów 3:2119. minuta, Jacek Kiełb. Ta bramka zdecydowała o awansie do ekstraklasy. Co za symbol

Włodarczyk kilka dni temu pożegnał się z Legią. Jego następnym klubem ma być Górnik Zabrze. 19-latek od 2016 roku, kiedy trafił do stołecznych, przeszedł przez różne grupy treningowe. Początkowo grał w drużynach juniorskich. Od trzech sezonów na murawie pojawiał się, reprezentując ekipę rezerw w trzeciej lidze. Pod koniec swojej przygody z Legią, trenował często z pierwszą drużyną. 

"W czasach gdy za polskich piłkarzy kluby windują ceny do absurdalnych rozmiarów, Legia pozwala odejść chłopakowi, którego szkoliła od kilku dobrych lat (pojawił się w tamtejszej akademii jako 10-latek). Mało tego, Szymon to syn Piotra Włodarczyka, czyli piłkarza przez wiele lat związanego z warszawskim klubem. Nie sądzę, że rozbiło się tu o pieniądze w nowym kontrakcie, raczej zawodnik był sfrustrowany brakiem perspektyw gry w pierwszej drużynie. Co niezrozumiałe, klub nie potrafił znaleźć jakiejś alternatywy, żeby zabezpieczyć się na wypadek, gdyby nagle okazało się, że w Górniku Zabrze Szymon Włodarczyk zaczyna strzelać gola za golem" – pisze Dziekanowski.

Finał Fortuna Pucharu Polski, PGE Narodowy, 2 maja 2022 r. Raków Częstochowa - Lech Poznań 3:1Raków planował bojkot gali. Papszun potwierdza. "Brak szacunku"

"Czy nie można było przedłużyć kontraktu, sprzedać go do Górnika za jakieś nieduże, ale jednak bardziej godziwe niż ekwiwalent za wyszkolenie, pieniądze i w kontrakcie zapisać prawo pierwokupu za kwotę nieco większą. Po prostu nie dociera do mnie jak można puszczać lekką ręką dobrze rokującego, młodego piłkarza, którego szkoliło się tyle lat. Można odnieść wrażenie, że Legia nie wyciągnęła wniosku z innych podobnych ruchów, choćby w sprawie Ariela Mosóra. Zarówno Włodarczyk, jak i Mosór to przecież piłkarze występujący w młodzieżowych reprezentacjach Polski. To potencjał, dzięki któremu można zbudować kapitał, oczywiście, jeśli myśli się perspektywicznie" - zakończył Dziekanowski

Więcej o: