Runjaić zaczął po polsku, później po niemiecku: Czuję tu negatywną atmosferę

Bartłomiej Kubiak
- Czuję, że tutaj jest negatywna atmosfera, ale nie chcę nią przesiąknąć. Poza tym mam dobre przeczucia - mówił Kosta Runjaić, który w poniedziałek został zaprezentowany jako nowy trener Legii.

- Skromniutko, chyba się nie spierdo*** z ligi. Ale dobrze, wolę mieć prawie pustą salę, niż pełną dziennikarzy czekających na katastrofę Legii - żartował dwa tygodnie temu Aleksandar Vuković, kiedy po efektownym zwycięstwie z Górnikiem (5:3) czekała na niego tylko garstka dziennikarzy.

Zobacz wideo Vuković nie może narzekać na brak ofert. "Z odbieraniem telefonu nie mam problemu"

Artur BorucArtur Boruc wymachuje szablą na "Żylecie". Legia szykuje pożegnanie

"Ten sezon był fatalny"

W poniedziałek obrazek był zupełnie inny. Nie było już Vukovicia. I choć sala konferencyjna była ta sama, to już pełna dziennikarzy, którzy pojawili się przy Łazienkowskiej na prezentacji nowego trenera. Najpierw wszedł do niej wiceprezes Marcin Herra oraz dyrektor sportowy Jacek Zieliński, a dopiero za nimi Kosta Runjaić wraz z tłumaczem.

Zaczął Herra, który od razu wrócił do sobotniego meczu z Cracovią (3:0) i sezonu 2021/22, który Legia zakończyła na 10. miejscu. - To był sezon, który zapamiętamy na długo. I mamy nadzieję, że kolejne też będziemy pamiętali, ale z innych powodów. Legia to wielki klub, wszyscy oczekujemy gry o najwyższe cele - powiedział Herra. - Ten sezon był fatalny. To wypadkowa wielu czynników, ale to nie jest miejsce i moment, by teraz o tym rozmawiać - dodał po chwili Zieliński.

Piłkarze Legii niespodziewanie nie podeszli pod Piłkarze Legii niespodziewanie nie podeszli pod "Żyletę". Zrobili krok w tył

Kosta Runjaić: Czyny, nie słowa

A później głos już zabrał nowy trener Legii. - Dzień dobry - powiedział Runjaić po polsku, a później mówił już tylko po niemiecku. - Bardzo cieszę się, że jestem z wami. Ale wolałbym dzisiaj nie mówić zbyt dużo, ewentualnie poczekać na wasze pytania, bo sam chciałbym, by przemawiały za mną czyny, nie słowa - zaczął Runjaić.

A następnie kilkukrotnie dziękował dziennikarzom, którzy w poniedziałek gratulowali mu objęcia posady trenera Legii. - Nie wszyscy mieli takie podejście, jak wy macie dzisiaj. Wiele osób w ostatnim czasie pytało mnie, po co idę do klubu pogrążonego w kryzysie. Zresztą wystarczy spojrzeć w tabelę z poprzedniego sezonu. Coś jest nie tak, skoro taki klub jak Legia wygrywa tylko 50 proc. meczów - zwracał uwagę Runjaić, ale później dopytywany o konkrety, unikał odpowiedzi.

Sensacja. Obrończyni tytułu Roland Garros odpada w I rundzie. 19-latka lepsza od KrejcikovejSensacja. Obrończyni tytułu Roland Garros odpada w I rundzie. 19-latka lepsza od Krejcikovej

- Czuję, że tutaj jest negatywna atmosfera, ale nie chcę nią przesiąknąć. Poza tym mam dobre przeczucia. Wierze w swój instynkt i ufam ludziom, z którymi tutaj zamierzam współpracować. Nie wiem, czy efekty tej pracy przyjadą za dwa miesiące, czy za pół roku, ale wierzę, że przyjdą - zaznaczył Runjaić, który w poniedziałek podpisał z Legią dwuletni kontrakt.

Więcej o: